sobota, 2 kwietnia 2016

O miejscowym porcie pasażerskim dla samolotów

Jako ekonomista napotykam na coraz większy mur powątpiewania. Jako ekonomista trafiam na zwątpienie, powątpiewanie w sensowność moich pomysłów ekonomicznych.

Większość portów ma już połączenia kolejowe na lotniska. Możliwe jest uruchomienie takich połączeń niewielkimi nakładami na 3 kolejnych lotniskach, mających nieużywane bocznice, jak Radom, Wrocław, Zielona Góra, ale ich stacje końcowe są oddalone o kilkaset metrów do 2-3 kilometrów. W ich przedłużenie do samych lotnisk śmiem wątpić. Być może ledwo się uda przywrócenie tych odcinków do ruchu kolejowego. Samorządy są na ogół tym planom przeciwne.

W Zielonej Górze, Wrocławiu i Radomiu powinny powstać nowe krawędzie peronowe w dogodniejszych lokalizacjach. Ale we wszystkich tych lokalizacjach takie połączenia mogłyby ruszyć już dziś, tymczasowo.

Lotnisko w Zielonej Górze jest ogromną plamą na honorze miejscowych władz. Zbudowany kolejny terminal stoi pusty, z rzadka pojawiają się w nim loty czarterowe- ale jednak, zaczęły się pojawiać, co powoduje procesje zadowolonych z wyniku polityków. Lotnisko zadziałało- hurra!.

To najdroższe lotnisko widmo w Polsce. Kosztowało prawie miliard złotych dotacji przez ostatnie 55 lat. Prognozy od lat były świetne (weźmy przykład portu lotniczego w porównywalnym Rzeszowie), a na lotnisku działo się niewiele. Ostatnio wreszcie je "otwarto" niejako na nowo, dodając kolejny element standardowego wyposażenia malutkich portów lotniczych.

Dzięki temu lotnisko zaczęło być zdolne do obsługi boeingów i takie maszyny zaczęły się tu z rzadka pojawiać.



Ten desperacki przykład - jednak czasem działającego - wioskowego portu lotniczego w malutkim Nowym Kramsku koło 4-rotysięcznego Babimostu, powtórzyłbym w całej Polsce.

Dlaczego? Transport jako rynek wymaga konkurencji. Na rynkach wewnątrzgałęziowych ona często zawodzi i konieczna jest regulacja tych rynków poprzez- może rozrzutne, umożliwienie konkurencji międzygałęziowej.

Zbudowanie gęstszej sieci portów lotniczych niż obecna sieć 15 portów lotniczych być może przekonałaby rynek kolejowy do inwestycji w lepszą sieć kolejową w głębi kraju. Reakcja kolei na loty krajowe często była bardzo szybka. Miasta inwestując w lotnictwo pokazują też rynkowi kolejowemu, jakie połączenia są istotne.

Płoty uginają się pod naporem gapiów gdy odlatują stąd boeingi lub szczególnie gdy ów wioskowy kosmodrom za miliard złotych jest przedmiotem zmasowanego nalotu sił NATO. Wygląda to jak prawdziwy podbój jak z filmów wojennych. Mieszkańcy wioski skarżą się na sznur samochodów. Do tej pory zdarzyło się to kilkukrotnie.

Czy to widowisko warte jest miliarda złotych? Ekonomiści dla umotywowania tej rozrzutności używają argumentu infant industries, tłumacząc dlaczego należy dotować rodzące się gałęzie przemysłu.

Dla wspierania infant industries, rodzących się gałęzi przemysłu, warto dotować takie gałęzie gospodarki. Kiedyś- to ma szansę zadziałać i w małej wiosce koło 4-rotysięcznego polskiego miasteczka na zapadłej polskiej prowincji, gdzie jedyną atrakcją są plantacje rzadkich w Polsce winogron, albo zamek Joannitów nad malowniczym jeziorem.

Po latach, niczym w Europie Zachodniej, Polska może mieć sieć portów lotniczych w znacznie lepszych lokalizacjach niż mała wioska koło 4-rotysięcznego miasteczka. Skoro tutaj, na zupełnej prowincji z dala od głównych dróg - i z nieczynną linią kolejową- działa prawdziwy, z rzadka ożywiający się port lotniczy.


Skoro w Babimoście udało się naprawić port lotniczy, oznacza to ni mniej ni więcej to, że w Polsce marnuje się kilkadziesiąt portów lotniczych w "nie mniej atrakcyjnych" lokalizacjach niż owo Nowe Kramsko.

Mogłyby powstać porty taksówek powietrznych powielające model portu lotniczego w owym Babimoście. Po latach takie lokalne "orliki lotnicze" mogłyby wypalić jako biznesy lotniskowe. Często na dojście do rentowności w tej branży trzeba 10- 20 lat, a często nie udaje się jej osiągnąć nigdy. Część państw świadomie dotuje porty lotnicze.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?