środa, 2 marca 2016

Czy Przystanek Woodstock się zmieni?

Na Woodstock przyjechałem dla Congo Natty. Mój wpis będzie wrażeniem osoby, która festiwal Woodstock do tej pory obserwowała z pozycji dziennikarza, który nagle stał się jednym z woodstokowiczów.
Brud
Lekko przeraża woodstockowe podejście do czystości. Gdy przyprowadzałem na festiwal w przeszłości różne przypadkowe osoby, jak ongiś- na koncert Leszka Możdżera- te zarzekały się, że zaprowadziłem je w miejsce pełne brudu. Tak jest w istocie. Festiwal mógłby być czystszy, gdyby rozstawiano worki na śmieci i śmietniko wo odpowiedniej ilości. Koszy jednak od lat jest brak. Niby twórcy festiwalu tłumaczą, że i tak czy siak muszą sprzątnąc cały teren, ale może mieliby łatwiej, gdyby miejsca na śmieci po prostu wyznaczono i oznaczono?
Muzyka
Byłe szczerze zdziwiony jednym z wokalistów, który śpiewał głosem jakby pochodzącym z jelita grubego. Mimo że na festiwalu pełno jest cieżkiego rocka, można już na ten festiwal przyjechać po prostu dla reggae czy cokoliwek innego, resztę koncetrów pomijając. Festiwal stał się tak bogaty w różne treści, że stał się możliwy tłum fanów hip- hopu, dancehallu czy reggae.

Internacjonalność
Nadal prowadzący jest starym rockmenem, który mówi tylko po polsku, mimo że na festiwal przybywa fala gości z bliskiej przecież zagranicy. Granica jest ledwie parę kilometrów dalej, tylko że dla gości z zaganicy jedynym ukłonem było chyba wyrecytowanie informacji po angielsu o dodatkowych pociągach do najbliżeszego dużego miasta w okolicy po angielsku. Sąsiedni przewoźnik kolejowy dodał nocne ekspresy do Berlina w swojej ofercie. Odjeżdżały co 30 minut nocą.

Trochę to za mało. A gdyby wziąć do pomocy zapowiadacza - obcokrajowca, zrobić wszystkie napisy dwu- czy trójjęzycznie, to może festiwal dostrzegłaby prasa lokalna sąsiedniego kraju? Na razie jednak niemalże nie wspomina się tego festiwalu, mimo niewątpliwych jego gwiazd. Setki tysięcy ludzi którzy przyjeżdżają z Polski, nie są wspierani w takim samym stopniu tłumami z RFN, Francji czy Belgii. Pojawia się relatywnie niewielu obcokrajowców.

Żądają oni z pewnością pól namiotowych bez kradzieży, napisów w wielu językach, ponieważ szukają sklepu spożywczego, wody, jedzenia. I mnóstwa różnych udogodnień, także transportowych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?