czwartek, 18 lutego 2016

Depesza prasowa: Zbąszynek - informacja na temat wycinki drzew alejowych

Agencja prasowa

Sztuka. Kultura. Nauka.

* * *

Merkuriusz Polski dzieje wszystkiego świata w sobie zamykający dla informacji pospolitej. Od 3 stycznia 1661.

18 lutego 2016 
Depesza prasowa

Agencja Prasowa Merkuriusz Polski stara się pomóc mieszkańcom miasta Zbąszynek w odzyskaniu od władz miasta odszkodowania za wycięcie drzew tworzących aleje w centrum miasta.  Jednocześnie agencja proponuje aby uniknąć procesu sądowego i aby osoby winne wycince drzew wypłaciły odszkodowanie mieszkańcom w wysokości np. 500 tys. 1 mln PLN w drodze mediacji sądowej. Dla mieszkańców jedyną drogą odzyskania wartości nieuchomości utraconej w wyniku wycinki drzew alejowych jest mediacja sądowa lub zbiorowy pozew sądowy przeciwko władzom miasta. Agencja wystosowała do władz miasta Zbąszynek wezwanie przedsądowe załączone poniżej:



Wezwanie przedsądowe do Urząd Miasta Zbąszynek

W dniu 18.2.2016 otrzymaliśmy od czytelniczki takie informacje:

Wyjeżdżałam dzisiaj rano ze Zbąszynka i postawiłam samochód w pięknej alei lipowej. Wróciłam i lipy leżą, kilkadziesiąt zdrowych, pięknych, 80-letnich lip. Trwa dewastacja pięknego, spokojnego, poniemieckiego miasteczka, dewastacja wyjątkowego przedwojennego założenia brukowanych uliczek z alejami drzew. Zbąszynek, nazywany przez Niemców miastem zieleni, miasteczko założone tuż przed wojną i zaprojektowane tak, żeby służyło ludziom. Zdewastowano już plac przed dworcem, przyjazny mieszkańcom i podróżnym zielony plac zastąpiono betonowym, niefunkcjonalnym rondem. Teraz te lipy... Władza służy tranzytowi i marketom (powstają kolejne...), wykańcza własny drobny handel. Jestem taka wściekła!!

Cała aleja od przychodni do kościoła.

W związku ze zdarzeniem redakcja przygotowuje pozew sądowy w trybie pozwu zbiorowego mieszkańców na wniosek mieszkańców którzy zgłosili się do redakcji za pomocą sieci społecznościowych. Do celów pozwu sądowego o odszkodowanie tytułem utraconej wartości nieruchomości miasta Zbąszynek proszę o wyjaśnienia w opisanej sprawie. Pozew zbiorowy mieszkańców zostanie złożony natychmiast po skompletowaniu całej dokumentacji zniszczeń. Spadek wartości nieruchomości oszacuje biegły sądowy. Prosimy o wskazanie osób podejmujących tą decyzję celem przesłania wezwania do zapłaty. W przypadku nieokreślenia winnych wezwanie o zapłatę prześlemy na adres burmistrza miasta. Niniejszym wzywam do podania danych osobowych tej osoby wraz z adresem zameldowania na pobyt stały. 

Załączono: zdjęcie sprzed wycinki drzew dostarczone przez czytelniczkę.

Z wyrazami szacunku
Adam Fularz, AP Merkuriusz Polski



Masakra drzew w Zbąszynku!

Lipy przy ulicy Długiej w Zbąszynku pamiętały czasy, kiedy Friedrich Veil projektował „miasto-ogród” - robotnicze, kolejowe miasteczko stworzone tak, aby ludziom dobrze się w nim żyło. Brukowane ulice obsadzone drzewami zmieniły się przez kilkadziesiąt lat w piękne, cieniste aleje, nadając miasteczku wyjątkowy urok. Jedna z nich – kilkadziesiąt zdrowych, pięknych lip – w ciągu dwóch dni zniknęła. Ma to związek z inwestycją „przebudowy” trzech ulic, które jako wyjątkowy układ urbanistyczny dawno powinny być wpisane na listę zabytków. „Przebudowa” jakoś przypadkowo zbiega się z kolejną handlową inwestycją...
Podobnie potraktowano niedawno plac przed zabytkowym dworcem w Zbąszynku. Przyjazne mieszkańcom i podróżnym, zielone miejsce zamieniono na niefunkcjonalne rondo, przy którym nie można się nawet zatrzymać, żeby wysadzić kogoś na pociąg, czekający na autobus mokną na betonowym chodniku przy przystanku bez wiaty, a pod lokalnymi sklepikami nie ma się gdzie zatrzymać. Przed marketami za to rozrastają się parkingi. Jeden z lokalnych sklepikarzy przemianował swój monopolowy na „Sklep przy Rondzie Głupoty”... Oczywiście również wycięto wszystkie drzewa. Został tylko bruk, beton i pędzące samochody. I markety rosnące w Zbąszynku jak grzyby po deszczu...


Kontakt:
Marta Jermaczek-Sitak tel. 509 097 716

16 komentarzy:

  1. Jeżeli drzewa rosły na nieruchomości należącej do gminy to decyzję o wycince powinien wydać starosta powiatowy (art. 90 ustawy o ochronie przyrody).

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest mi strasznie wstyd za pana Czyczerskiego i za ten pogrom na ul. Długiej. Jest mi wstyd, że takiego mamy burmistrza. Na upartego można mieć i 10 argumentów za takim drastycznym posunięciem, ale trzeba też pomyśleć, czy te argumenty za nie mają mniejszego znaczenia, niż te przeciw. Pan Czyczerski upodobał sobie wyrąb drzew wszędzie gdzie się da. Była Topolowa, była Krótka. Za jakiś czas pan Czyczerski-drwal weźmie się za platany i kasztany, wmawiając wszystkim, że to konieczność. A no tak, przecież pan Czyczerski chroni życie i zdrowie mieszkańców. Wytnijmy więc wszystko.
    Pan Czyczerski działa w granicach prawa? Dlaczego ma za nic decyzję i opinie Konserwatora? Czy taki wyrąb w czasie postępowania to dowód na przestrzeganie prawa? Czy to powoduje zwiększanie zaufanie obywateli do państwa? Czy my jeszcze w ogóle żyjemy w państwie prawa? Jak widać na przykładzie małego miasteczka niestety nie.
    Pan Czyczerski woli odpowiadać za wycinkę ...... więc mam wielką nadzieję, że z całą surowością odpowie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Burmistrz do upadłego będzie się spierał, że parkingi bla bla bla, tylko ciekawe, że nikt z ludzi tego nie chce za taką cenę. A to, że gałąź może zabić to już całkiem argument z piaskownicy. Ważniejszy jest interes marketów i prywatnych przedsiębiorców niż setek, tysięcy mieszkańców.
    Burmistrza nie przekonują argumenty przeciwników. A przeciwników nie przekonują argumenty burmistrza, tylko, że my nie możemy już nic zrobić, bo burmistrz zdecydował sam za nas wszystkich. To ogromna strata -przez pana panie burmistrzu. Oby został pan ukarany i odszedł ze stanowiska. Wystarczy już pana "rządów".
    I niech pan pamięta, że "jesteśmy istotami kruchymi. Przemijamy. Zostają po nas tylko dzieła, dobro lub zło, które czynimy bliźnim". Dumny pan jest ze swojego dzieła, które niewątpliwie zostanie tutaj, kiedy pana już nie będzie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ludzie pukają się w czoło i zastanawiają się jak w ogóle do tego doszło. A to przecież proste. To dla naszego bezpieczeństwa. Ta - już legendarna - gałąź mogła spaść i pan Czyczerski odpowiadałby za czyjąś śmierć, bo żadnej pielęgnacji tych drzew nigdy nie przeprowadzał. Dlatego, póki jeszcze nie było wichury stulecia, przez którą jakaś gałąź faktycznie mogłaby spaść, pan Czyczerski przeprowadził ostateczne rozwiązanie, chroniąc przed utratą zdrowia a nawet życia jakiegoś nieszczęśliwca. Nie rozumiem oburzenia mieszkańców, trzeba mu podziękować, że dzięki tej radykalnej zmianie będzie bezpieczniej. Co prawda pewnie zwiększy się tam ilość przejeżdżających samochodów i być może nawet będą one jeździć szybciej, co może skutkować jedynie jakimiś potrąceniami, czy kolizjami, ale Bogu dzięki, żadna gałąź tam na głowę nie spadnie. Poza tym będą fajniejsze widoki - parkingi, asfalt, beton, market, drugi market. Sama przyjemność dla mieszkańców tej ulicy otworzyć rano okno, zaczerpnąć świeżego powietrza i przy okazji spojrzeć na chwilę w niebo dziękując Najwyższemu za tak mądrego włodarza. Trzeba by też pomyśleć nad uczczeniem tej cudnej inwestycji, kiedy już się zakończy. Poza przecięciem wstęg przez wszystkie ważniejsze lokalne osobistości dobrze byłoby pozostawić jakiś trwały ślad. Dla nowo wybudowanego ronda nadano nazwę. Ulica Długa co prawda ma swoją nazwę, ale warto byłoby przez tak szczególne okoliczności zmienić nazwę na ulicę Wiesława Czyczerskiego. Myślę, że i mieszkańcy się zgodzą i radni zaaprobują ten pomysł. No bo trzeba człowiekowi podziękować, że uwolnił miasto od co prawda pięknych, zielonych, wiekowych drzew, które nadawały charakter i klimat, odróżniały nasze miasto od innych betonowych grajdołków, ale jednak były szalenie niebezpieczne dla ludzi i kanalizacji. Faktem jest, że beton można wylać zawsze, trwa to dnie, tygodnie, a drzewa rosną przez dziesiątki lat, ale jakie to ma znaczenie w dzisiejszym świecie...... Nie wszystko trzeba chronić i zachowywać, a od drzew ważniejszy jest interes handlarzy, w końcu jesteśmy społeczeństwem konsumpcyjnym.

    OdpowiedzUsuń
  5. ludzie jesteście wszyscy popierdoleni przen iu przynieście się do gmin gdzie się nic nie dzieje wartość nieruchomości spadła a po remoncie gmina was oskarży że wam cenę tych waszych nieruchomości podniosła

    OdpowiedzUsuń

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?