środa, 15 kwietnia 2015

"Makabranetarium"- Czy władze zerwą fasadę najbardziej ohydnego budynku w śródmieściu Zielonej Góry?














Czy makabryczny obiekt szpecący centrum miasta Zielonej Góry zniknie lub zostanie ukryty? Początkujący architekci- Paweł Gołębiewski i Daniel Leśniański (firma Leśniański Projektowanie) są - chyba nieco przestraszeni czarną plamą, jaka może zakończyć ich kariery w zawodzie architekta. Budek wywołał nie tylko kontrowersje, ale i demonstrację wściekłych mieszkańców, przerażonych oszpeceniem centrum miasta przez makabryczną budowlę.

Inwestycję nominowano do konkursu Makrabryła Roku. Uzyskała ona wysoką liczbę głosów w konkursie, przebija ją tylko nieudany remont centrum onkologii w jednym z miast oraz likwidacja parku miejskiego w Rybniku. Możliwe, że planetarium w Zielonej Górze wygra konkurs Makabryły Roku, w dziedzinie architektury walcząc jedynie ze szpetnym gmachem, jednakże chyba mniej makabrycznym niż fasada zielonogórskiego "Makabranetarium".


Na zadane pytania władze miasta nie udzieliły odpowiedzi, mimo upływu ponad miesiąca czasu. Niekiedy udzielenie odpowiedzi trwało aż kilka lat w przypadku Urzędu Miejskiego w Zielonej Górze, jak w sprawie demontażu torów kolei miejskiej. Pytaliśmy m. in., czy w związku kontrowersjami i nominacją do nagrody za najszpetniejsze monstra architektoniczne:
- Urząd miejski planuje zmiany w inwestycji?
- czy osoby odpowiedzialne za zmianę pierwotnego projektu złożą rezygnację?
- czy zostało lub zostanie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające w UM
- czy makabryczna fasada zostanie rozebrana, aby nie szpeciła otoczenia?
- czy zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec osób winnych zaistniałej sytuacji?
- jakie jest stanowisko władz miasta w momencie gdy mieszkańcom przedkłada się inny projekt niż ten który jest realizowany?
-kto- imiennie- dokonał zmian w projekcie? Czy jest prawdą że osoba ta nie byłą architektem, ale urzędnikiem? 


Rozpowszechniane są tez informacje jakoby za zmianę projektu odpowiadał jakiś urzędnik miejski. W sieci społecznościowej pojawiła się następująca informacja:
"no ale przyszly próbki swietnej elewacji z poczatkowego projektu ale byl tu jakis wysoki rangą urzednik,ktory stwierdzil ze nie bedzie jakas zardzewiala blacha na tym budynku i kazal wymienic blache na czerwona."
 Tej plotki nie sposób potwierdzić, ani jej zaprzeczyć, a architektów obowiązuje zawodowa omerta wobec wymagań zamawiającego.

 
 

Agnieszka Rumińska, redaktor naczelny serwisu Bryła.pl (serwis co roku przyznaje nagrody Bryły Roku i Makabryły):

" Budynek służący edukacji młodzieży powinien dawać przykład także swoją formą. W przypadku przebudowy dawnego Kina Wenus tak niestety się nie stało. Już sam pomysł diametralnej przebudowy modernistycznego kina to moim zdaniem strata pieniędzy. Przecież w środku znalazła się dokładnie ta sama funkcja - sala widowni kinowej. Patrząc na archiwalne zdjęcia z połowy lat 60. ubiegłego wieku, widzę lekki, przeszklony pawilon, znak czasów powojennej nowoczesności. Czy nie wystarczyłoby przywrócić dawnego gmachu do świetności?"
(...)
"Tymczasem ambitnie postanowiono wymazać przeszłość i obudować gmach nowoczesną scenografią. To także się nie powiodło, z prozaicznego i dość w Polsce częstego problemu cięcia kosztów inwestycji... W rezultacie powstała bardzo mało reprezentacyjna architektura, mająca niewiele wspólnego z jakością, którą chce promować. Smutno patrzeć, jak miasto zmarnowało i zabytek, i pieniądze na budowę czegoś, co nie różni się wyglądem od hali supermarketu, a już na pewno nie przypomina placówki kulturalnej z prawdziwego zdarzenia. Może nie zawsze warto na siłę stawiać na nowoczesność, szczególnie, gdy budżet miejski tego nie wytrzyma? Może warto częściej docenić kapitał, jaki się już posiada, a jest nim nierzadko właśnie architektura z czasów PRL-u."

Fot. Demonstracja przed budowanym Planetarium


Odpowiedź architekta Pawła Gołębiowskiego, absolwenta kierunku Architektura i Urbanistyka (dyplom 2006 r.) oraz Planowanie Przestrzenne (dyplom 2001 r.) na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej.

"Uważam ze publikowanie nominacji Planetarium Wenus do Nagrody Maka-bryły Roku przed zakończeniem budowy jest niepoprawni i niepoważne. Jeszcze trwa budowa obiektu. To jest tak jakby wybierać miss Polski w śród dziewczynek w wieku 5 lat. Ta inwestycja jeszcze się nie zakończyła- projektowanie budynku jeszcze trwa. Inwestycja jest w systemie zaprojektuj i wybuduj. nie mam pełnego wpływu na to jak obiekt będzie finalnie wyglądał.

Proszę się skierować z zapytaniem do Generalnego Wykonawcy firmy Skanska, nie jestem w stanie wyjaśnić wszystkich aspektów tej realizacji."


Fot. Zdjęcia z demonstracji





sobota, 11 kwietnia 2015

Niedziela, 19 kwietnia 2015 r- rajd z cyklu "Z pociągu już nie zobaczysz"

Witam
Zapraszamy wszystkich na pierwszy w tym roku rajd z cyklu "Z pociągu już nie zobaczysz". Termin: następna niedziela, 19 kwietnia 2015 r. (rajd przeniesiony z marca)
Zgodnie z planem będziemy podróżować wzdłuż nieczynnej linii kolejowej Międzyrzecz - Toporów z 1909 r.
Zaczniemy od Międzyrzecza (rynek, zamek, dworzec kolejowy), potem będzie Nietoperek, Kaława i Gościkowo. Tutaj spóbujemy zajść do klasztoru w Paradyżu a następnie przejechać do Łagowa Lubuskiego.
Linia prowadzi dalej przez Sieniawę, Staropole i Łagów Lubuski, ale prawdopodobnie same stacje zostawimy sobie już na kolejną wyprawę, tak aby zdążyć zachaczyć o Łagów. Tam zakończymy ogniskiem.
Udział jest bezpłatny, uczestnicy otrzymają pamiątkowe znaczki i wydawnictwo oraz mają sfinansowane wstępy płatne. Kielbaski, chleb, napoje na ognisko każdy zabiera we własnym zakresie.
Uczestnicy jadą na wyprawę własnymi samochodami osobowymi. Możliwe jest skorzystanie z miejsca koleżeńskiego w czyimś samochodzie, ale bezwzględnie konieczne jest w takim przypadku wcześniejsze zgłoszenie.
Zgloszenia i wszelkie infdormacje - tel. 607 625 979, mail m.bonislawski@adres.pl
Zbiórka, niedziela, 29 marca 2015 r. godz. 8:00, przy pomniku dobosza (Pl. Powstanców Wielkopolskich).
Powrót ok. godz. 17:30-18.
Cykl rajdów wspiera finansowo Miasto Zielona Góra w ramach zadania z zakresu turystyki i krajoznawstwa. Uczestnicy, którzy mają aktualnie opłacone składki Klubu - otrzymują zwrot kosztów za paliwo.
Zapraszam,
Mieczysław J. Bonisławski
Skarbnik Klubu


Witam
 
Rok 2015 to rozpoczęcie remontu parowozu T-3 z 1909 roku, który udało się nam sprowadzić do Zielonej Góry i Czerwieńska w 2014 r.
 
To też rok wykupu i rozpoczęcia remontu muzeum kolejowego w Zielonej Górze. Pomimo iż jest to unikalne w skali europejskiej muzeum klienbahnów, jedyna tego typu placowka naukowo - muzealna w Europie, tworzymy je i rozwijamy bez pomocy władz miasta Zielona Góra, ani władz województwa lubuskiego. Społecznym wysiłkiem, pracą i oddaniem setek zielonogórzan i lubuszan.
 
Nie osiągniemy jednak niczego bez Waszej pomocy, również finansowej. Jeżeli jeszcze ktoś z Was nie rozliczył swojego podatku za 2014 rok, gorąco namawiam na przepisanie 1% podatku na remont parowozu i muzeum.
 
Działamy pod auspicjami organizacji pożytku publicznego, Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Jeżeli wpiszecie w swojej deklaracji na KRS 0000034833, Polskie Towarzystwo Krajoznawcze, Zielona Góra, ul. Prosta 53, 1% podatku, który i tak już Wam Państwo wzięło, pójdzie na wypiaskowanie i odmalowanie parowozu oraz na remont dachu sali wystawowej przy ul. Ogrodowej.    
 
Warto jest pomagać chorym i potrzebującym. Warto jednak również  wspomóc samego siebie, swoją lokalną społeczność w budowaniu własnej tożsamości. Nie tylko cele praktyczne są istotne w życiu, ważna też jest przyjemność. Nie oddawajmy wszystkiego politykom i partiom, ten 1% dajmy na to, na  co sami chcemy je wydać, na siebie i na własne wspomnienia, przyjemności. Również te związane z muzeum kolejowym w naszym mieście . To może być nasze wspólne dzieło, nas, zielonogórzan.
 
Mieczysław J. Bonisławski
Skarbnik
 
Więcej o działaniach muzeum i Klubu Miłośników Kolejki Szprotawskiej na www.kolejka.ptkraj.pl
 

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?