piątek, 10 grudnia 2010

Zielonogórski kompleks media- polityczny i co dalej?


Rozmawiałem ostatnio z jednym z mieszkańców Zielonej Góry, a ten podał ciekawe dane, wciąż szacunkowe, o rzeczywistych nakładach prasy kierowanej do zielonogórskich punktów sprzedaży i „schodzącej” na terenie miasta. Gazeta Wyborcza ma sprzedawać się w nakładzie 2 tys. egzemplarzy, Gazeta Lubuska- najlepsze wydanie poniedziałkowe- 5 tys. egz, wydanie z tygodnikiem- 12 tys. egzemplarzy. Nie wiem dokładnie, ale z rozmowy wynikało że w liczbach nie uwzględniono zwrotów, a więc rzeczywista sprzedaż prasy może być jeszcze mniejsza.

Mam rozmaite obiekcje na temat jakości tej prasy. Problemy finansowe poszczególnych redakcji są tajemnicą poliszynela. Tymczasem prasa ta zbratała się absolutnie z trzecią władzą- wykonawczą, i nie rozumie swojej roli jako czwartej władzy. Stąd jej problemy- ci ludzie po prostu zbierają owoce swojej działalności. Są one konsekwencja politycznego uwikłania, moim zdaniem mającego swój efekt w gospodarczej podupadłości miasta, a przez to, spadkowi popytu na prasę.

Lokalne media przez lata cenzurowały rozmaite opinie i poglądy. Zamiast być czwartą władzą, blisko skleiły się z tą trzecią. Pamiętam te telefony przy mnie nawet wykonywane, świadczące o megafilcu pewnych „działaczy” z dziennikarzami tutejszych gazet. Przecież nawet obecny prezydent miasta jest byłym pracownikiem jednej z gazet. Tej z gazet która wielokrotnie nie zechciała opublikować krytycznej argumentacji wobec jej byłego pracownika. Do zielonogórskich mediów nie ma sensu nawet czegokolwiek wysyłać- nauczony wieloletnim doświadczeniem interesujące rzeczy wstawiam na blog, bez nawet prób kontaktu z tymi ludźmi.

Podobno nadzieją jest nowy tygodnik „Czwartek”, do którego przeszło wielu dziennikarzy, choć nie jest pewne, czy wydawnictwo się utrzyma. Jest to jednak nowość w zielonogórskim kompleksie media-politycznym.

2 komentarze:

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?