piątek, 29 stycznia 2010

Zrywanie torów w mieście- ekologia czy ciemnogród?

Zapraszam do lektury tekstu: "Zrywanie torów w mieście- ekologia czy ciemnogród?"
Link do tekstu:
Tekt na www.mmzielonagora.pl

czwartek, 28 stycznia 2010

Logo akcji Ekobojkot Gazety Wyborczej


Apel o Ekobojkot Gazety Wyborczej

Szanowni Państwo,
Zdarzyła się niemiła rzecz: "Gazeta Wyborcza" ocenzurowała protest przeciwko demontażu torów przedwojennej kolei podmiejskiej w Zielonej Górze, które wg naszej propozycji miałyby być włączone w sieć podmiejskiej komunikacji szynowej typu szybka kolej miejska, lub tez miałyby po nich kursować szynobusy do Nowej Soli, Głogowa, Sulechowa etc. Torowisko w chwili obecnej wymaga jedynie remontu, koszt ok. 3,5 mln PLN.

W wolnym kraju media mają prawo sobie cenzurować kogokolwiek chcą. Ale łamiąc standardy etyczne zawodu dziennikarza i przedkładając argumenty "ludu szerokiego" nad argumenty świata nauki, do których ja się odwoływałem, a które oni ocenzurowali, ryzykują że staną się celem kampanii społecznych.

Dość dyktatu prasy bulwarowej.
Jeśli zmienicie swoje przyzwyczajenia medialne, to w ślad za czytelnikami podążą też pieniądze reklamodawców.
Namawiam do przystąpienia do Ekobojkotu Gazety Wyborczej.

Strona ekobojkotu:
www.zielonagora.blogspot.com

(a wkrótce ekobojkot.pl)

wtorek, 26 stycznia 2010

Przygotowujemy się do ogłoszenia ekobojkotu



Witam, Przygotowujemy się do ogłoszenia ekobojkotu GW na mediach społecznościowych. Osoby chętne do współpracy prosimy o kontakt.

Snowpark

W Zielonej Górze mógłby powstać stok narciarski, ale koniecznie ze snowparkiem. Dziś na desce raczej się robi jakieś triki i skacze, niż po prostu zjeżdża. Taki stok jest dobry dla początkujących, ale dla bardziej zaawansowanych rajderów po prostu dobrze jest mieć snowpark. Z hopkami, rajlami etc. Już takie coś proponowaliśmy u poprzedniego szefa MOSiR-u, ale jak zwykle- 10 obietnic i potem wielka zlewka. I zdziwienie, że za rok spadł śnieg.

Dlaczego "Gazeta Wyborcza" zawsze cenzuruje przeciwników likwidacji torów?

Zastanawiam się, dlaczego dziennikarze 'Wybiórczej" zawsze cenzurują fakt że komuś nie podoba się ich wielka idea zastąpienia torów w mieście ciągiem pieszo-rowerowym.

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Jak zwykle "Gazeta Wiadoma" ocenzurowała protesty przeciwko demontażu torów

Pan Kosma Zatorski "dziennikarz"Gazety Wiadomej jak zwykle zapomniał ze nie
wszyscy są za wyrywaniem torów szybkiego tramwaju.

Na blogu 'Ocalmy linię tramwaju...' (
http://liniatramwajowa.blogspot.com/ ) dostępna jest prezentacja
pokazana radnym miejskim w październiku 2009 r. na temat argumentów
swiata nauki odnośnie takiej infrastruktury. Zapraszamy do lektury.

Halo, Puk Puk? Czy ktoś odbiera? Czy ktoś słyszy?

(z prasy)"Władze Zielonej Góry planują zamienić ulicę Działkową w czteropasmową drogę i połączyć ją z ulicą Batorego."

Halo, Puk Puk? Czy ktoś odbiera? Czy ktoś słyszy? Uprzejmie zawiadamiam że ci ludzie zyją w epoce infrastruktury twardej, podczas gdy od lat liczy się głównie infrastruktura miękka. To ona jest motorem rozwoju. Ale ci ludzie nawet nie wiedzą co to jest infrastruktura miękka. Zapytajcie ich. Ci ludzie żyja w przeszłości, nie rozumieją świata dookoła nich. Żyją mediami dla plebsu, tabloidami, radiem eska, kasią cichopęk i bulwarówkami. Świat dawno popędził dalej, zostawiając Polskę, rządzoną przez raz to socjalistów konserwatywnych (PiS), raz to socjalistów umiarkowanych (PO), gdzieś daleko w tyle. Można oczywiście wierzyć bulwarówkom, które życza na nowy rok by swiat dogonił Polskę gospodarczo. Jest wolnośc, można wybieracć komu się wierzy.

Ci ludzie, te zielonogórskie władze, mają tam marne pojęcie o budowie miast, że jedyne co im można polecić to ksiązki i podręczniki. Np. Charles Landry, "Sztuka tworzenia miast" (The Art of Citymaking"). Poza tym należy machnąć na to ręką i jak najszybciej wyprowadzić się dla dobra swoich nerwów, dla dobra swoich bliskich. Po co dyskutować z małymi Napoleonami- ludźmi którzy wszystko wiedzą najlepiej?

środa, 20 stycznia 2010

W sprawie przetargu kolejowego

Z zaskoczeniem czytam w prasie że z racji iz nikt nie złożył oferty przetargowej na przewozy pasażerów koleją, to samorząd wojewódzki przyzna dotację 31 mln PLN temu marnotrawnemu monopoliście, Przewozy Regionalne. Samorząd ogłosił przetarg, ofert nie złożono.

(wypowiedź urzędnika) - Przepisy w tej sprawie są jednoznaczne: jeżeli nie ma żadnej oferty przetargowej, to przewoźnika możemy wyłonić z wolnej ręki. Dlatego przystępujemy do negocjacji ze spółką i już wkrótce podpiszemy umowę. (Radio Zachód 2010-01-07 18:02)

Jako liberał gospodarczy protestuję przeciwko wydawaniu publicznych pieniędzy na fatalnie zarządzaną spółkę o której wiadomo że posiada ogromy przerost zatrudnienia. Jest to ponadto przestępstwo niegospodarności. Przetarg się nie udał, ale problem- pozostał.

Czy Czytelnicy widzą to marnotrawstwo, to jeżdżenie ezt (jednostkami elektrycznymi) na liniach gdzie ktoś normalny puściłby dla tak lichego potoku kilkunastu-kilkudziesięciu podróżnych wagon motorowy (to co że spalinowy szynobus pojedzie "pod drutem"?- liczy się że jest 3 razy taniej). Albo składy ciągnięte lokiem spalinowym, jak ten do Frankfurtu/Odrą. Koszty kilkakrotnie wyższe niż koszt pociągokilometra szynobusu spalinowego (10-11 PLN w przetargach). Trwonić pieniadze kraju na poziomie zamożności Rumunii i Bułgarii jest nader łatwo.

Oni marnują z 40 mln rocznie. Bo do tych 31 mln dotacji jeszcze dochodzą wpływy z biletów, które ta spółka też wywala w błoto. Sama nie inwestuje, żeruje na taborze zakupionym z pieniędzy podatników. Inne samorządy (jak Dolnośląskie) powołały bądź powołują własnych przewoźników. A u nas- reperują pordzewiałego trabanta....

Zaproszenie na dzisiejszą debatę "Zrób biznes"


Czy samorząd woj. lubuskiego dyskryminuje prywatne teatry?

W Zielonej Górze powstał nowy, prywatny teatr. Zgodnie z konstytucją podmiot nie może być dyskryminowany tylko za to że jest prywatny. Samorząd województwa winien rozdysponowywać dotacje dla teatrów drogą konkursu grantów, jak to ma miejsce w Europie Zach. (np. w krajach nordyckich, gdzie jest sporo teatrów prywatnych). Przekazywanie dotacji tylko wybranym podmiotom na drodze bezkonkursowej jest sprzeczne z prawem, i jest to zaszłość z czasów totalitarnych.

sobota, 16 stycznia 2010

Ad vocem: Janusz Kubicki i jego sukces

Janusz Kubiucki pisze w lokalnym dodatku Gazety Wyborczej tekst pt. "Mnie się udało". Ale- czy to sztuka wygrać, gdy ma się zauszników w "mediach", a krytycy są na cenzurowanym?

To wszystko jest podparte propagandą i wpływami w tutejszych mediach, z którymi są ci Państwo na "ty". Tutejsza Wyborcza tak dlugiego tekstu innych osób nie publikuje. Tutejsi dziennikarze uznali za rozsądne by ocenzurować np. nasze protesty gdy sprzeciwialiśmy się niszczeniu linii szybkiego tramwaju/ kolejki miejskiej pod ciąg pieszo-rowerowy.

Mieszkańcy dzięki wybiórstwu coponiektórych nie wiedzą, że za tą samą kasę, którą wydaje się na tunel pieszy pod drogą przez Park Piastowski, to całą ta trasę można by było schować w przepuście pod parkiem wykonanym technologią która oferuje jedna z okolicznych firm, i sprzedaje ją w całej Polsce, poza Zieloną Górą. Mi wiele osób wypomina że niedostatecznie walczyłem o zrobienie przepustu pod tym parkiem? A co miałem wpaść do urzędu i wywieżć p. Kaliszuka na taczce? Ci ludzie tam wszystko wiedzą najlepiej.

Przebudowa Sulechowskiej? Czym się chwalić? Paranoicznie zaplanowaną ścieżką rowerową- z nikąd do nikąd? Jaki ruch rowerowy jest między Towarową a Strumykową? Ze zwężonym o połowę chodnikiem, gdzie chyba trzeba wejść na lampę, jak wózek z dzieckiem jedzie? O dwóch wózkach z dziećmi nie wspomnę- po przebudowie chodnik zwężono. Po co te bariery energochłonne, gdzie w Polsce się je jeszcze stosuje na mostach wewnątrz miasta?

A komunikacja autobusowa? Ostatnio czekałem na 8-mkę na pętli przy Zawadzkiego. Była chyba sobota wieczór. Okazuje się że teraz kursy sa tylko co 20 minut w takie dni. A "zerówka" w ogóle kursuje co 40 minut....I to tylko w szczycie. Pomysleć że kiedyś kursowała przez cały dzuień co 15 minut. Czy wie Pan że na al. Konstytucji autobusy kursują co 30 minut? A na al. Zjednoczenie zdaje-się jeszcze rzadziej. To jest gorzej niż w najbardziej prosamochodowych miastach kontynentu. Trzyma się korytarz "ósemki" i to wszystko.

Ilu inwestorów Pan ściągnął do miasta? Jak Pan powiększył specjalną strefę ekonomiczną? Ile nowych fabryk powstało? Dowiadywałem sie ostatnio o grunt inwestycyjny na własne potrzeby- w tutejszej specjalnej strefie ekonomicznej nie ma nic....Zresztą obejmuje tylko dwie działki.

Co Pan zrobił ze stokiem narciarskim? Otóż nic. Buduje Pan basen, ale nie metodą partnerstwa publiczno-prywatnego, tylko metodą gospodarki planowej, zgodnie z zasadami gospodarki minionego ustroju. Robi Pan to w sposób pochłaniający wszystkie dostępne środki w budżecie. Efekt dla mieszkańców będzie taki sam, bo w połowie prywatny basen nie byłby droższy w cenach biletów. Zaś dla podatników jest to różnica kilkudziesięcu milionów. Zainwestowanych tu, a nie w przyszłość miasta.

Pana formacja uznaje za rozwój budowę nowych dróg samochodowych. To jest Państwa cały praktycznie pomysł na to miasto. Jest to typowa polityka konserwatywna, rodem z prowincjonalnych stanów USA. Niemal cała tutejsza polityka jest zresztą konserwatywna. Nauka i praktyka na temat rozwoju miast uczy oczywiście czegoś kompletnie innego, ale dla Państwa to wszystko jest "star trekiem". Państwo zresztą wiedzą lepiej, i lepią to swoje miasto dla 40-to czy 50-ciolatków. Powodzenia.

piątek, 15 stycznia 2010

Suczka szuka właściciela

Suczka zostala znaleziona około północy, 10 stycznia 2010r., w parku
Świętej Trójcy przy al. Wojska Polskiego. Szukamy wlasciciela albo nowego
domu! Czekamy na kontakt! Inicjatywa dla Zwierzat, tel: 0784 90 88 90.

Suczka szuka właściciela

Suczka zostala znaleziona około północy, 10 stycznia 2010r., w parku
Świętej Trójcy przy al. Wojska Polskiego. Szukamy wlasciciela albo nowego
domu! Czekamy na kontakt! Inicjatywa dla Zwierzat, tel: 0784 90 88 90.

wtorek, 12 stycznia 2010

15-latce chcą odebrać jej dziecko

Z portalu bezkompromisowi.pl:
Głośnym echem odbiła się w polskich mediach sprawa młodej matki, 15 letniej Pauliny. Mieszkance Zielonej Góry sąd chce odebrać dziecko, gdyż uważa, że.. ona sama jest dzieckiem a na domiar złego miała „trudną przeszłość”.
czytaj dalej: http://bezkompromisowi.pl/?p=185 

czwartek, 7 stycznia 2010

Zróbmy stok ze snowparkiem do skakania!


To ja.
Fotki trzaskał Lucek. Dziękować.








W Zielonej Górze mógłby powstać stok narciarski, ale koniecznie ze snowparkiem (kliknij  by zobaczyć apel z 2006).
 
Dziś na desce raczej się robi jakieś triki i skacze, niż po prostu zjeżdża. Taki stok jest dobry dla początkujących, al dla bardziej zaawansowanych rajderów po prostu dobrze jest mieć snowpark. Z hopkami, rajlami etc. Już takie coś proponowaliśmy u poprzedniego szefa MOSiR-u, ale jak zwykle- 10 obietnic i potem wielka zlewka. I zdziwienie, że za rok spadł śnieg.

środa, 6 stycznia 2010

Co z nieczynnym stokiem narciarskim?

Co ze stokiem tej zimy? Nic nie wiadomo... Ja mam zamiar wybrać się na stok, ale w Warszawie. Tutaj wiele lat temu zamontowano igielit, całość ogrodzono. Jest trochę drogo. Ten stok w Ziel. Górze mógłby być za darmo.

sobota, 2 stycznia 2010

Komunikacja miejska w Ziel. Górze wymaga ratunku!


Fot. Moja wizja nowych linii- ul. Francuska, os., Morelowa, os. Dolina Zielona, ul. Szafrana etc.


Od lat cichutko mówię że Zielona Góra ma fatalną komunikację miejską. Dziennikarki pokazują automaty biletowe w autobusach, wyniki jednego z konkursów przewoźników wskazującego wygraną MZK lat temu kilka, i usiłują dowieść że nie mam krzty racji….

Zapraszam do Frankfurtu nad Odrą. Miasto 61 tysięcy, a w szczycie z każdego osiedla na każde inne dotrzemy co 10 minut, poza szczytem co 20. 3-4 węzły przesiadkowe, kilka linii podstawowych, kilka wspomagających. Wszystko hula aż milo patrzeć.

A w ZG mamy jedną jedyną relację (Pomorskie- ul. Wyszyńskiego) z przyzwoitą częstotliwością. Są relacje gdzie autobus pokonuje trasę do centrum 3-krotnie dłuższą trasą niż dojazd samochodem głównymi ulicami. Vide „zerówka” z ulicy Wrocławskiej do centrum miasta. Gdyby wprowadzić autobusy w relacji centrum miasta- ulica Reja- al. Konstytucji- Wrocławska, to być może komunikacja miejska odżyłaby w południowowschodniej części miasta.

Utopijny model łączenia osiedli ze sobą rzadko kursującymi liniami po to tylko żeby zapewnić bezprzesiadkowość systemu, już od wielu dekad jest anachronizmem. Wprowadza się węzły przesiadkowe w ilości kilku, wyposażone w zadaszone perony, wiaty, sklepy etc. Wprowadza się bilety czasowe lub jednorazowe z ważnością ograniczoną np. do 40 minut. Znikają linie-widma kursujące 5 razy dziennie. Zamiast tego pojawia się szkielet kilku-kilkunastu linii kursujących co 10-20 minut i perfekcyjnie ze sobą skomunikowanych w węzłach przesiadkowych. To jest komunikacja przyszłości dla miast w stylu Zielonej Góry.

Obawiam się że przy takich częstotliwościach ruchu i tylu liniach-widmach w ZG w autobusach pozostaną tylko ci co nie mogą jeździć samochodami. Przecież typowi normalni klienci komunikacji zbiorowej, jakich widać w innych miastach, autobusy w ZG porzucili poza ową jedną jeszcze popularną relacją na której jest jeszcze jakaś oferta. Kto dziś jeździ np. do Focus Parku autobusem? W zasadzie się nie da- oferta jak z kosmosu, jak tam ostatnio stałem to może co setna osoba szła na przystanek. To gorzej jak w samochodowych Stanach Zjednoczonych- tam tylko w kilku miastach jest jeszcze bardziej źle.

Snowboard Zielona Góra 2010

Ludzie sobie nie zdają sprawy ile frajdy daje sport i jakieś miejsce gdzie można go pouprawiać. Zwłaszcza zimą jest to na wagę złota- cóż można bowiem robić poza pójsciem na dechę?

Starsi ludzie mogą wziąć biegówki i robić pętle po okolicznych lasach. Kumpel wyciągnął mnie na Górę Wilkanowską abym wraz z nim zjechał jednym stromym podjazdem. Szliśmy godzinę po śniego w jedną stronę. Mijaliśmy kilkunastu ludzi na biegówkach. Nie sądziłem że jest ich aż tylu. Godzina z buta by raz zjechać :-)

Po powrocie opowiadałem kumplom o mojej wycieczce po "Górach Piastowskich" i nieznalezieniu miejscówki do jeżdżenia. Podobno źle trafiliśmy i 10 minut od Góry Wilkanowskiej w kierunku na Ochlę, jest dużo stromsza góra.

Potem poskakaliśmy na hopce. Ściemniło się, a miałem jeszcze iść zobaczyć na palmiarnię, czy ktoś jeździ...

Mnóstwo ludzi widząc mnie z deską zatrzymywało samochody i pytało się, czy wyciąg działa. Nie, nie działa. Zresztą strata niewielka- jest tak potwornie powolny że szybciej podchodzi się "z buta". Wydaje mi się że miasto powinno przekazać majątek wyciągu jakiejś organizacji pozarządowej która ten wyciąg by utrzymywała. Jako ekonomista tak bym to zrobił.

W "państwo"- czyli urzędników za biurkiem, nie wierzę. Wyciąg montują dopiero gdy przyjedzie do nich telewizja (państwowa- jak z przekąsem zauważył mój kumpel). Na wyciąg już telewizja zawitała, więc możliwe jest że po tygodniu skapną się że spadł śnieg.

Filmiki świeżutko wgrane, mogą od razu nie działać. Kręcił: Krzysiek





Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?