wtorek, 1 grudnia 2009

Stadion piłkarsko- żużlowy w Zielonej Górze: zaoszczędzić ok. 2 mln PLN rocznie


Fot. Nowy stadion żużlowy w Toruniu, za Forum Polskich Wieżowców, Skyscrapercity.com


Jakiś czas temu rozgorzała dyskusja, czy nie można zrobić w Zielonej Górze stadionu żużlowo-piłkarskiego. Dzięki wyborom politycznym naszych rodaków żyjemy wszak w systemie w ktorym jedyne co rośnie jak żywo w oczach, to stadiony piłkarskie. Niekiedy, gdy dany sport w jednym mieście jest zastąpiony innym, tamże najpopularniejszym, buduje się stadiony żużlowe.

Tak jest w Zielonej Górze. Tutaj piłka nożna jest mało popularna, choć gdzie indziej to ona jest najważniejszym sportem. Ekonomista uważałby więc z inwestycją w stadion stricte żużlowy. Może się okazać to błędem. Możliwe jest stworzenie stadionu wielofunkcyjnego, poprzez dokładanie murawy w dwóch rogach boiska na czas meczy piłkarskich (tylko niewielkie narożniki boiska piłkarskiego wchodzą na tor żużlowy). Byłoby to oszczędne wykorzystanie pieniędzy i infrastruktury.

Dyskutanci na Forum Polskich Wieżowców podają przykłady że po budowie stadionu piłkarskiego również piłka nożna odnotowała renesans popularności w miastach gdzie jej ongiś niemal nie było. Dyskutant "Black label" pisze: "Przed wybudowaniem nowego stadionu w Kielcach frekwencja była niska i wachała się w granicach 2 - 3 000 osób, po wybudowaniu nowego stadionu wzrosła do kilkunastu tysięcy. W tym sezonie mimo występów w w 1 lidze (starej 2), frekwencja nie spadła poniżej 6 000, a ostatnio był nawet pełen stadion, 15 000 ludzi."

Jakiś czas temu bezowocnie pisałem:

Jeśli władze miasta coś budują i owych podatników ograbiają, twierdząc iż znają oni ich preferencje konsumenckie lepiej niż oni sami , to niech chociaż ten kapeć etatysty zabije dwie krwiopijcze muchy za jednym razem. Ano, żużel nie jest popularny w innych miastach, wiedzie w nich prym piłka nożna. Wiemy że ludzkie preferencje się zmieniają z czasem. Prawdopodobne to i u nas, a my zostaniemy z wielkim stadionem żuzlowym. Kilka razy radni chcieli by obie rzeczy połączyć, tworząc porządny stadion żużlowo- piłkarski. Podobno się nie da, ale to chyba nieprawda. Da się. Vide mapka przygotowana pobieżnie na bazie zdjęć satelitarnych UMZG.
Fot. Boisko piłkarskie na ul. Sulechowskiej i stadion żuzlowy na ul. Wrocławskiej.



Co jest obszarem kolizji? Tylko rogi stadionu. Wystarczy dla meczów piłkarskich dokładać w rogach murawę (w sumie kilka metrów kwadratowych) by oszczędzić koszty kapitałowe rzedu 2 mln PLN rocznie, bo taka jest wielkość rocznych odsetek kapitalu związanego w takie inwestycje (a niekiedy jest to znacznie więcej, jtak w Toruniu).


Fot. Stadion żużlowy w Toruniu, próba oświetlenia, foto za: Forum Polskich Wiezowców, http://www.skyscrapercity.com/




3 komentarze:

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?