wtorek, 22 grudnia 2009

Jednak likwidacja torów tramwaju. Akcja "Wyborczej" udała się.

Dzisiejsza decyzja zielonogórskiej Rady Miejskiej przeznaczyła środki na likwidację linii szybkiego tramwaju/lekkiej kolei. Tory zastąpi ciąg pieszo-rowerowy. Będzie to drugi system tramwajowy zlikwidowany w Polsce w 2009 roku, po Gliwicach, gdzie do września br. kursowały tramwaje i zlikwidowano je.

Zielona Góra wraz z dwoma okolicznymi miastami tworzy 180-tysięczną aglomerację. Ale poruszać po niej można się praktycznie tylko samochodem i autobusami. Kiedyś funkcjonowała też kolej, ale dziś pociągi kursują bardzo powoli i rzadko, na najbardziej oblężonej linii co 3 godziny, podczas gdy autobusy kursują co 20- 30 minut.

Centrum miasta Zielonej Góry jest odległe od dworca PKP o 2 kilometry. Największe osiedla mieszkaniowe- o 3 do 4 kilometrów. Do nich, od dworca PKP, prowadzi linia kolei miejskiej, zwana „linią szprotawską”. Kolej podmiejska kursowała od 1 października 1911 r. wewnątrz miasta, do dzielnicy Jędrzychów i wyjeżdżająca także poza miasto. Pociągi pasażerskie kursowały do 1946 roku.

Ocalały od rozbiórki odcinek jest do dziś przejezdny (jedynie zaasfaltowany jest jeden przejazd) i w roku 2008 grupa entuzjastów organizowała tam przewozy drezynami. Prowadzi on w wykopach i tunelach pomiędzy najgęściej zaludnionymi dzielnicami miasta- os. Piastowskim, Słonecznym, Przyjaźni, Łużyckim, przechodzi mostem nad główną ulicą miasta- ul. Wojska Polskiego /Westerplatte i omijając centrum, dociera do dworca PKS, skąd, po zmianie kierunku jazdy, szynobusy mogą wjechać na siec kolejową PKP.

Od ponad 10 lat ruch Zielonych walczy o przywrócenie ruchu na tej linii. Mogłyby tu wjeżdżać pociągi podmiejskie - szynobusy. Wystarczą nakłady rzędu 3 mln złotych- to tyle co wydatki na kostkę brukową do planowanego ciągu pieszo-rowerowego. Ona jest, tylko że konieczny jest podstawowy remont torów, wymiana zużytych szyn etc. Taki „standard”. Wówczas możliwe byłoby połączenie największego skupiska ludności w Zielonej Górze, czyli osiedli Łużyckiego, Piastowskiego, Słonecznego, Zacisze w zachodniej części miasta, z miastami satelickimi: Nową Solą, Sulechowem, Żarami, Głogowem.

Dziś kolej wokół miasta nie istnieje niemalże. Dzienny potok pasażerski między Opolem a Kędzierzynem- Koźle wynosi 6 tys. podróżnych. W porównywalnej pod względem ludności Zielonej Górze na trasie w kierunku Głogowa (porównywalnej demograficznie) są to wartości to kilkakrotnie mniejsze.

Majątek linii jaki jest likwidowany, wart jest ok. 220- 300 mln PLN- są to głównie koszty terenu, robot ziemnych i budowli inżynieryjnych. Jest to linia o parametrach premetra, metra naziemnego. Dzisiejszy jej stan techniczny pozwala na przejazd pociągów jedynie z prędkością 10 20 km/h, choć po remoncie tej linii, nawet tylko pobieżnym, prędkość ta można by podnieść do 40 – 50 km/h co w zupełności by wystarczyło.

Likwidację linii przypieczętowała akcja zielonogórskich dziennikarzy Gazety Wyborczej- dziennikarze gazety zrobili wielką akcję budowania poparcia dla jej rozbiórki, obdzwaniając „w świetle jupiterów najważniejszych polityków rady miejskiej i pytając się, czy przeznaczą środki na likwidację linii pod ciąg pieszo-rowerowy. Głosy krytyków likwidacji linii ocenzurowano.

3 komentarze:

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?