piątek, 30 października 2009

Drastyczna nietolerancja wyznaniowa? Nastoletni rastaman relegowany z technikum.


Fot. Zdjęcie profilu brata Ernesta i jego wspólnoty w Gorzowie

Bardzo nie podobają mi się przypadki drastycznej nietolerancji wyznaniowej w systemie szkolnym. Wczoraj wieczorem na stronie wspólnoty wyznaniowej Ras Tafari znalazłem wypowiedź Brata Ernesta, juz byłego ucznia technikum z Gorzowa, który został relegowany z 3-go roku swojej szkoły.


Brat Ernest został relegowany najprawdopodobniej za palenie marihuany która jest sakramentem i częścią wyznania rastafarian. Brat Ernest, jak wynika z jego profilu na sieci społecznościowej, prowadzi wspólnotę wyznawców jej wiary w Gorzowie, ma także na sieci tej wspólnoty blog na którym pisze o swoich przemyśleniach na temat filozofii rasta (http://rastuchy.ning.com/profile/wspolnotagorzow ). Relegowanie odebrał on jako dyskryminację. Napisał:


„źli czuwają, nie dajcie się zwieść tak a propos w tej babilońskiej dyskryminacji zostałem wydalony jako straszliwy narkoman ze szkoły z 3 roku technik ogrodnik i sytuacja jest do d….”


W państwie równouprawnienia wyznawców wszystkich religii traktuje się dając im równe prawa. W systemie wielowyznaniowego państwa świeckiego wolność wyznania jest jedną z chronionych wolności osobistych, i osoby te mają te same szanse w życiu zawodowym i w korzystaniu z usług gwarantowanych przez państwo dla ludności. Nie są z nich wyłączane.


Na podstawie lektury wpisu tej osoby oraz jej profilu na wspomnianej sieci społecznościowej sądzę że doszło do pogwałcenia konstytucyjnej wolności wyznania i światopoglądu (opisanej w artykule 53 Konstytucji RP) i osoba ta jest ofiarą dyskryminacji na tle wyznaniowym. Osobie o której piszę tego równouprawnienia odmówiono, wyłączając ją z grona uprawnionych do otrzymywania określonych usług (w tym przypadku: edukacyjnych). Jak sądzę, ma ona prawo do dochodzenia odszkodowania.


Marihuana to roślina najczęściej wykorzystywana w kontekście wyznaniowym, i to od 5 tysięcy lat. Herodot pisał o Scytach rytualnie ją używających, używali ją zamieszkujący nasze tereny poganie czczący boginię płodności i miłości Freję. Marihuana jest np. głównym atrybutem Śiwy, głównego boga hinduizmu, używają ją rytualnie hinduscy asceci sadhu, jest używa także podczas rozmaitych uroczystości. Badacze twierdzą że Siddhartha żywił się przez 6 lat wyłącznie ziarnem marihuany nim stał się Buddą. Antropolożka Sara Benetowa dowodzi że biblijne kaneh-bosm (קְנֵה-בֹשֶׂם), wymieniane kilkakrotnie jako składnik oleju do namaszczania królów i proroków, oznacza kannabis, a więc właśnie marihuanę.


Uznaje się że rytualne palenie marihuany u rasta wywodzi się od hindusów sprowadzonych na Jamajkę. Palenie marihuany wg przytłaczającej części badań klinicznych jest dużo mniej szkodliwe dla zdrowia niż używanie alkoholu czy papierosów. Nie jest to rzecz karana w większości spośród 25 krajów Unii Europejskiej (rządy ściśle określają dopuszczalne legalnie ilości na własny użytek i zakres własnej uprawy domowej, jak np. w RFN czy w Czechach).


Jedynie w Polsce i dwóch innych krajach UE jest to czynność zakazana prawnie i karana sądownie, nawet karami więzienia (sytuacja ta występuje też w Azji). Nawet w krajach katolickich wyroki sądów zwykle czynią wyjątki dla mniejszości wyznaniowych, jak ostatnio we Włoszech, gdzie Sąd Najwyższy uniewinnił rastamana mającego 100 gram konopii, ilość powszechnie uznawaną za hurtową i starczającą na rok palenia [1].


W Polsce istnieje wiele uprzedzeń, stereotypów. Wyznanie Brata Ernesta nie polega na paleniu marihuany jak sądzą niektórzy, jest oparte na Biblii, i przestrzeganiu Nazireatu, czyli zasad które przestrzega osoba poświęcająca się Jahwe. Wielu ortodoksyjnych rasta nie pije więc alkoholu, nie ścina włosów, część jest wegetarianami i weganami, uznając zakaz zbliżania się do śmierci i do trupów za zakaz kontaktu z mięsem.


Nie znam wieku Brata Ernesta, wnioskuję że jest to osoba 17-to lub 18-letnia. Nie znam szczegółów zdarzenia, pisze on że relegowano go jako „narkomana”. Wg mnie nawet jeśli ktoś chce palić marihuanę, to nie powinien tego robić w szkole, bo jest to substancja psychoaktywna i może ona utrudnić (choć nie musi) skupienie uwagi. Jest to rzecz godna krytyki. Ale relegowanie takiej osoby ze szkoły (technikum, więc publicznej, dla osób wszystkich wyznań, a nie np. prywatnej czy wyznaniowej mogącej mieć odmienne prawa) za używanie marihuany jest wg mnie rażącym naruszeniem tolerancji wyznaniowej i smutnym objawem stosowania represji wobec innowierców. Jest to chyba smutny obraz tolerancji mniejszości wyznaniowych w woj. lubuskim.


Przypisy:

[1] http://www.independent.co.uk/news/world/europe/rastas-can-use-cannabis-italian-court-rules-865829.html

[2] http://en.wikipedia.org/wiki/Religious_and_spiritual_use_of_cannabis

[3] wypowiedź Brata Ernesta o relegowaniu go: http://rastuchy.ning.com/xn/detail/3018839:Comment:7585?xg_source=activity

Statystyki: odsetek palących marihuanę (life time) w Europie: http://en.wikipedia.org/wiki/Adult_lifetime_cannabis_use_by_country

Video: Wspólczesna muzyka tej mniejszosci:

5 komentarzy:

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?