sobota, 19 września 2009

Kilka uwag po Lubuskim Forum Gospodarczym

Lubuskie Forum Gospodarcze 2009 zostało zdominowane przez polityków. Dopiero można było powiedzieć coś jako przedsiębiorca po 6 godzinach ich mów, opinii, komentarzy.

Tematem który przycisnął wszystko inne był transport. Istotnie, jak żartowali przedsiębiorcy w kuluarach, już po imprezie, a po swoich kontrahentów z zagranicy muszą wyjeżdżać aż na dworzec do Frankfurtu nad Odrą albo do Berlina. Francuscy partnerzy biznesowi dziwią się że ich polscy partnerzy na spotkanie z Zielonej Góry do Łodzi nie jadą koleją, tylko samochodem. Pani z jednego z urzędów rządowych opowiadała jak po kontrolę z Warszawy musiała jechać na jedyny dworzec kolejowy w okolicy znajdujący się na wyremontowanej linii którą pociągi jeżdżą relatywnie szybko, czyli do Świebodzina.

No cóż, takie to województwo. Wszyscy niemal dyskutanci dodatkowo narzekali że z południa Polski nad morze dziś jeździ się niemieckimi autostradami przez Berliner Ring. Zupełnie zapomnieli o jednej rzeczy- ekonomii. Tranzyt i budowa autostrad to rzecz deficytowa. Do tego się dopłaca. A po jaką cholerę dopłacać miliony i miliardy doi transportu towarów ciężarówkami? Po co? Cóż jest z tego dla regionu? Jakieś kilka złotych zysków które kierowcy zostawią na stacjach benzynowych? Więcej zmarnują koszty zewnętrzne ich przejazdu, te zanieczyszczenia, ten hałas. To zajęcie terenu pod drogi zamiast pod uprawy.

Czy ktoś tutaj coś liczył? Autostrady to przede wszystkim efekt tunelowy, miasta po drodze często korzystają bardzo niewiele, zresztą wszystko to jest policzalne, wystarczy zbudować model ekonomiczny, policzyć oszczędności w czasie przejazdu. To się bardzo często nie opłaca, o czym politycy nie chcą słyszeć. Ten sektor jest właśnie przez nich zdominowany, i to jest problemem. Pieniądze publiczne, które zarobiłyby więcej w innych dziedzinach, są przeznaczane na dopłaty do dróg i motoryzacji indywidualnej. I to w setkach milionów, miliardach.

Niech jeżdżą przez Niemcy. Jak ich stać na dopłaty.

4 komentarze:

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?