wtorek, 7 lipca 2009

Teleinformatyka na Zielonogórskim Uniwersytecie Wirtualnym

Mamy kandydata na pracownika, ukończył teleinformatykę na Uniwersytecie Zielonogórskim z oceną bardzo dobry. Pięknie, przyjmujemy. Pokazuję mu centralę telefoniczną Siemensa (Hicom 150), mówię że unowocześnienie centrali będzie należało do jego obowiązków. Nowy pracownik mówi z lekkim przerażeniem, że centralę w "realu" widzi pierwszy raz na oczy. Mimo to daję mu ambitne zadania odnośnie niezbyt sprawnej centrali (nie-wiadomo-gdzie-łączącej) wraz z odpowiednim segregatorem.

Po tygodniu nie zrobił z nimi nic, zajmuje się innymi swoimi zadaniami. Tłumaczy, że prawdziwej centrali telefonicznej nigdy w życiu nie wiedział, mimo studiowania teleinformatyki. Nie twierdzę że w naszej firmie stosujemy najnowszą technologię, ale też nie jest to rozwiązanie starsze niż lat kilka. Są to produkty teleinformatyczne które wciąż są w sprzedaży. Chcąc nie chcąc ja sam, nie znając się na tym, musiałem dzwonić do pana z serwisu central telefonicznych i dowiadywać się czy jest nowe oprogramowanie, jakie karty zewnętrzne można dokupić i co można taką centralą osiągnąć. Musiałem sam badać, co można zrobić na obecnym sprzęcie, a co możnaby zrobić na najnowszych rozwiązaniach. Jednocześnie zawsze boję się, że ktoś wyczuje że się nie znam i będzie próbował zedrzeć skórę za jakiegoś gruchota.

I tak wygląda jakość kształcenia na UZ. Uniwersytet, obawiam się lekko wirtualny. Pan po teleinformatyce miał do czynienia, ale z centralami… wirtualnymi.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?