poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Reforma Palmiarnii- oddzielić gastronomię od eksponowania roślin!

Proponuję reformę następującą. Rozbijamy działalność Palmiarni na dwie różne branże. Jedna to działalność w sferze ”botanicznej”, czyli hodowli roślin egzotycznych i godzimy się z tym że ta działalność będzie przynosić straty. Oraz drugą branżę- usługi gastronomiczne i tym podobne, w której to działce palmiarnia ma zarabiać.

Fot. Palmiarnia przed laty


Foto. Palmiarnia w Leiden

Zaletą tej zmiany będzie możliwość poprawienia jakości dziś marginalizowanej działalności podstawowej- owych palm, kwiatów etc. Ktokolwiek był w jednej z kilkunastu prawdziwych polskich palmiarni, wizytą w tej zielonogórskiej jedynie tragicznie się rozczaruje. Kolekcja roślin jest mikroskopijna (200 gatunków) i jest nieciekawa. Tu nie chodzi o wielkość obiektu- palmiarnia w Leiden (Hortus Botanicus Leiden) jest malutka, a na ostatnim poziomie posiada fascynującą kolekcję roślin żywiących się owadami- rosiczek i mnóstwa innych. Zaś Palmiarnia w Zielonej Górze to niewiele poza dumną nazwą nadaną mocno na wyrost. Turystów zdecydowanie rozczaruje.

Jeśli podmiot prywatny (proponuje się prywatyzację tego obiektu) z działalności gastronomicznej będzie miał subsydiować skrośnie działalność w sferze hodowli roślin, to nie sądzę by przykładał się do tego. Model biznesowy działalności gastronomicznej po prostu nie zakłada że dla sukcesu komercyjnego potrzebne jest prowadzenie palmiarni. Tak więc przedsiębiorca który będzie wydawał swoje zyski na palmiarnię będzie złym biznesmenem. Konieczne są inne mechanizmy zapewniające rozwój także części „roślinnej”.

Miasto powinno ogłosić przetarg oddzielnie na prowadzenie działalności restauracyjnej, i oddzielnie na prowadzenie hodowli roślin.


Linki:
Palmiarnia w Leiden
http://www.hortus.leidenuniv.nl/english

2 komentarze:

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?