niedziela, 12 kwietnia 2009

Bytom Odrzański- podzielonogórska perełka architektury

Bytom nad Odrą, Beuthen an der Oder to ongiś znaczące miasto, szczególnie w we wczesnym średniowieczu. Wzmiankowany jako gród już w 1005 roku. Oto co o nim nabajdurzył Gall Anonim, średniowieczny pisarz propagandowy dynastii piastowskiej:

„(...) A gdy chciał ze sprawionymi szykami wyminąć gród Bytom, jako niemożliwy do zdobycia ze względu na obwarowania i naturalne położenie wśród opływających go wód i oblegających moczar i bagien, niektórzy słynniejsi z jego rycerzy
zboczyli pod gród, pragnąc okazać w Polsce swą cnotę rycerską, a wypróbować siły i odwagę Polaków. A grodzianie, otwarłszy bramy, wyszli naprzeciw z dobytymi mieczami, nie obawiając się ani mnogości różnorodnych wojsk, ani napastliwości Niemców, ani obecności samego cesarza, lecz czołowo stawiając im odważny i mężny opór. Widząc to cesarz niesłychanie się zdumiał, że tak ludzie bez zbroi
ochronnej walczyli gołymi mieczami przeciw tarczownikom, a tarczownicy przeciw
pancernym, spiesząc tak ochoczo do walki jakoby na biesiadę. Wtedy jakoby
rozgniewany na zakusy swoich rycerzy cesarz posłał tam kuszników i łuczników,
aby przynajmniej przed ich groźbą grodzianie ustąpili i cofnęli się do grodu. Ale Polacy na pociski i strzały zewsząd lecące tyle zwracali uwagi co na śnieg
lub na krople deszczu. Tam też cesarz po raz pierwszy przekonał się o odwadze
Polaków, bo nie wszyscy jego rycerze wyszli cało z tej walki. (...)”.
Bytom był niemiecki i czeski, od 1742 roku należał do Prus. Działało tutaj słynne w Europie gimnazjum kalwińskie nadające tytuł bakałarza i magistra. Miasto polskie od 1945 r.


Hotel pod Lwem

Rynek







Fot. Fontanna na ryneczku

5 komentarzy:

  1. Ciekawy blog, nie odpowiadam pod postami starymi, bo to mało praktyczne.


    Reprezentujesz dziwną mieszankę liberalizmu z komuszym zapętleniem. W jednym poście potrafisz krytykować z pozycji liberała "państwowe" parkingi, by zaraz odezwał się wewnętrzny bolszewik chcący banicji samochodów, być może opodatkowania ich, czy innych utrudnień rodem z enklaw europejskiego bolszewizmu.


    Zaiste twój blog jest dziwną mieszanką skrajności, które są wewnętrznie sprzeczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. no ale jakby ludność płaciła za użytkowanie samochodu realne koszty to nic nie trzebaby zabraniać, ograniczać. Niewidzialna ręka rynku sama by to wyregulowała. Ale że wprowadzenie pełnych opłat jest politycznie i technicznie trudne, stosuje się tzw. demand management, zarządzanie popytem. Czyli zakazy, nakazy.

    OdpowiedzUsuń
  3. A jakie są realne koszty eksploatacji samochodu, którymi jeszcze nie są obciążeni kierowcy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Podbytomska zielona Góra.

    OdpowiedzUsuń

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?