poniedziałek, 19 stycznia 2009

Zieloni dla Zielonej Góry

Propozycja programu do wyborów komunalnych zielonych kandydatek i kandydatów do Rady Miejskiej



Szanowni Państwo
Oddaję do dyspozycji Państwa, jako mieszkańców, draft- wersję wstępną programu wyborczego partii Zieloni 2004 dla miasta Zielona Góra. Jednocześnie pragnę zaapelować do zgłaszania Państwa propozycji do niniejszego dokumentu, oraz Państwa kandydatur do Zielonej Rady Miejskiej.

Chcemy wreszcie pokazać że nasze miasto może wreszcie dogonić inne ośrodki regionu oraz stać się miastem ekologicznym i atrakcyjnym także dla młodych osób. Chcemy powstrzymać emigrację młodych osób z naszego miasta poprzez stworzenie miasta tolerancyjnego, kulturalnego, gospodarczego, ekologicznego i taniego. Zapraszamy do wstąpienia w nasze szeregi!

Adam Fularz,
Zieloni 2004, Zielona Góra


Zielona Góra miastem uniwersyteckim

Problem naszego miasta w walce o studentów jest kiepska promocja naszego uniwersytetu w kraju oraz skrajnie nieatrakcyjne życie studenckie. Zdecydowana większość kadry dojeżdża do Zielonej Góry z ościennych aglomeracji na kilka godzin wykładów, poza tym osób tych nie ma w naszym mieście, nie wnoszą one nic do jego debat, polityki, życia kulturalnego i gospodarczego. Uniwersytet jest, ale jakby go nie było. Profesorów osiadłych na stałe w Zielonej Górze można policzyć na palcach. Jest miło widzieć ich zaangażowanie w poprawę jakości życia mieszkańców, lecz wciąż mieszkający na miejscu wykładowcy to nikły odsetek.

Zielona Góra potrzebuje prawdziwego uniwersytetu

Uniwersytetu z kadrą mieszkającą na miejscu, a nie dojeżdżającą na kilka godzin. Uniwersytetu, który jest prawdziwą społecznością, a nie jedynie niezreformowaną państwową instytucją. Uniwersytetu, którego kadra nie boi się być kontrowersyjna, zajmować odważne stanowiska w ogólnokrajowych debatach. Tylko gdy głos kadry naszego uniwersytetu stanie się słyszalny w kraju, nasz uniwersytet ma szanse zwiększyć swoją niską rozpoznawalność i zyskać popularność.

Nowe kierunki nauczania

Za bezwzględne uznajemy otwarcie nowych kierunków nauczania: prawa, ekonomii, ekonomiki przedsiębiorstw. Nasza uczelnia powinna przygotowywać kadry które rozwiną tutejszą gospodarkę. Zarządzanie i marketing to wciąż niewiele. To na te kierunki należy położyć największy nacisk. Nasz Uniwersytet musi zapełnić lukę po brakującej w naszym mieście akademii ekonomicznej. Kształcąc kadry które są w stanie zorganizować w naszym mieście miejsca pracy inwestujemy w rozwój. Osiągniemy to poprzez odebranie uczelni wszelkich komunalnych subwencji i form wsparcia jeśli kierunki takie nie powstaną.

Biblioteka Uniwersytecka

Jest miejscem w którym kwitnie towarzyskie życie studenckie, wre praca naukowa, jest to epicentrum uczelni. W Zielonej Górze jej w zasadzie nie ma. Sądzimy że biblioteka taka może powstać w prywatnym budynku Polskiej Wełny, dziś niewykorzystanym (centrum handlowe wykorzystuje jedynie nowobudowany obiekt), lub poprzez przebudowę Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Wojska Polskiego i dodanie do tej budowli kolejnego gmachu. Chcemy biblioteki o rozmiarach i architekturze co najmniej na poziomie Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego lub Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie.

Życie studenckie

Przed kilku laty zamknięto połowę klubów studenckich w Zielonej Górze. Inne są źle zarządzane. Kluby studenckie, przede wszystkim „Kotłownia” przejdą na własność organizacji powołanej i zarządzanej przez studentów, jak to ma miejsce w innych miastach. Samorząd miejski przeznaczy dla nich fundusz grantów, tak by organizacje studenckie mogły występować o środki na ściąganie do miasta poszczególnych zespołów czy innych wykonawców. Miasto zwolni kluby na terenie kampusu z wszelkich opłat i podatków (o ile to możliwe) celem rozwoju kultury studenckiej. Przekaże też wolne lokale na kluby organizacji studenckich lub też wynajmie komunalne lokale nadające się na kluby po symbolicznych cenach dla osób będących studentami uniwersytetu.

Podlizać się studentom

Miasto wespół z uczelnią zorganizuje dla studentów bank stancji i miejsc w mieszkaniach studenckich wzorem innych miast uniwersyteckich. W ciągu pierwszego roku rządów powstaną ścieżki rowerowe do kampusów oraz parkingi rowerowe przy wszystkich budynkach uniwersytetu. Tak jak w innych miastach uniwersyteckich, studenci będą bezpiecznie mogli poruszać się rowerami na terenie miasta. Powstanie komunikacja nocna przeznaczona przede wszystkim pod potrzeby studentów, i będzie działać w okresie październik- czerwiec.

Miasto wespół z uczelnią stworzy wzorem Frankfurtu nad Odrą wspólną ofertę treningowo- sportową, co najmniej kilkadziesiąt różnych rodzajów aktywności sportowej dla studentów i innych aktywnych mieszkańców miasta. W parku Poetów, Wzgórzach Piastowskich oraz w lasach za campusem przy ul. Wojska Polskiego wyrównane zostaną trakty leśne tak by umożliwić uprawianie joggingu. Inne parki miejskie przy uczelniach również zostaną dostosowane do potrzeb piknikujących studentów, bez niszczenia często cennego poszycia, np. bluszczu w Parku Poetów. Miasto zbuduje dodatkową infrastrukturę sportową- boiska, korty tenisowe, skateparki- przy kampusach studenckich.

Studenci zagraniczni

Zielona Góra ma skrajnie mały odsetek studiujących z zagranicy. Celem polityki zielonych członków i członkiń rady miejskiej będzie zmiana tych dysproporcji, tak by przynajmniej 20- 30 % studiujących pochodziło z zagranicy. Zwiększona zostanie rotacja studentów programów Erasmus/ Sokrates, także poprzez lepszą promocję Zielonej Góry jako miasta dla studentów zagranicznych w Internecie. W tym celu absolutnym priorytetem jest wprowadzenie na kilku najpopularniejszych kierunkach programów w języku angielskim, tak by przyciągnąć tych studentów ofertą dydaktyczną. Z czasem uczelnia musi stworzyć płatne programy nauczania dla studentów obcojęzycznych oraz zatrudnić odpowiednią ilość kadry obcojęzycznej. Także polscy studenci odbywaliby część kursów np. w języku angielskim.

Miasto i sprawy uniwersytetu

Autonomia uczelni nie oznacza że miasto przestaje być interesariuszem patrzącym dokładnie na ręce samorządu tutejszej uczelni. Miasto musi i będzie kontrolować uczelnię. Planujemy zatrudnienie profesjonalnych konsultantów, którzy wespół z uczelnią lub bez niej zaplanują jej rozwój, oraz zaproponują zmiany jakie zajść muszą w ofercie dydaktycznej. Konsultanci sprawdzą kwalifikacje zawodowe kadry dydaktycznej, a miasto musi zmusić uczelnię do pozbycia się tej kadry która nie gwarantuje odpowiedniego poziomu nauczania i nie prowadzi np. pracy badawczej. Miasto musi przestać być bierne w sprawie uniwersytetu.

Planujemy przekształcenie uniwersytetu z państwowego w fundację, wzorem sąsiedniego uniwersytetu Viadrina. Usprawni to zarządzanie tą uczelnią, umożliwi lepszą wydajność pracy i redukcje w liczbie pracowników nienaukowych, administracyjnych. Uniwersytet może np. zlecać prowadzenie księgowości firmom zewnętrznym. Konieczny zakres zmian określą konsultanci, dokonując ich wyboru zadbamy by dokonali rygorystycznej oceny jakości kadry naukowej. Miasto nie powinno się wahać przed krytyką uniwersytetu wobec opinii publicznej, jeśli zajdzie taka potrzeba. Należy skończyć z wzajemnym podlizywaniem się.

Zielona Góra miastem gospodarki

Obecnie Zielona Góra żyje z handlu. Szacujemy że miasto opuściło około 30 % osób z młodszych pokoleń (25- 35 lat) i liczba mieszkańców skurczyła się do nieco ponad 90 tysięcy mieszkańców. Brak tu badań- są to nasze szacunki na podstawie analizy miejsca przebywania byłych uczniów zielonogórskich szkół (wg portalu Nasza Klasa).

Brak miejsc pracy oznacza spadek liczby mieszkańców. Jest to oczywiste, choć nie wszyscy politycy mają styczność z rzeczywistością. Zielona Góra jest wg nas obecnie najbardziej zapóźnionym gospodarczo miastem Zachodniej Polski (poza Wałbrzychem).

Mała i średnia przedsiębiorczość

Miasto dokona wyprzedaży wszystkich wolnych parcel budowlanych w centrum miasta. Przy niektórych ulicach (np. ul. Batorego od ul. Dąbrowskiego do ul. Jana z Kolna) wolna jest co trzecia parcela. Liczba niezabudowanych parcel i posesji które miasto może sprzedać, jest przeogromna. Umożliwi to rozwój inwestycji w Zielonej Górze.

Miasto nie będzie określać w planie zagospodarowania przestrzennego funkcji poszczególnych terenów inaczej niż „teren wielofunkcyjny”. „Zoning” jaki obecnie stosuje się w planowaniu przestrzennym miasta, pochodzi z przedwojennej Karty Ateńskiej i jest elementem zarzuconego już podejścia do urbanizmu. Nowy urbanizm zakłada dopuszczenie mieszania się funkcji jakie spełnia teren, ogranicza się jedynie lokalizację obiektów generujących efekty zewnętrzne (hałas, zanieczyszczenia) co dziś już dotyczy niewielkiej części aktywności gospodarczej. Tereny więc będą oznaczone jako wielofunkcyjne. Miasto nie będzie ingerować jeśli nie będzie efektów zewnętrznych (spalin, hałasu etc.). Umożliwi to mniej skrępowany rozwój przedsiębiorczości w mieście.

Miasto informatyki

Za celowe uznajemy wspieranie inkubatorów przedsiębiorczości, planujemy co najmniej 2-3 takie kompleksy w Zielonej Górze. Uznajemy za celowe postawienie na rozwój kilku branż technologicznych, w szczególności programistycznych, informatycznych, elektronicznych. Zakładamy zwolnienie ich z wszelkich podatków i opłat lokalnych na wiele lat oraz oferowanie grantów dla młodych firm z funduszy miejskich. Miasto musi nająć kompetentne firmy które ściągać będą inwestorów wysokich technologii oraz firmy informatyczne do naszego miasta. Zielona Góra winna być miastem informatyki i elektroniki.

Zdrowa gospodarka

Celem polityki władz miejskich musi być prywatyzacja Lumelu. Obecnie firma ta nie ma dobrej renomy, nie rozwija się, nie jest innowacyjna w takim stopniu jak inne firmy z tej branży. W żywotnym interesie miasta jest jak najszybsza prywatyzacja tej firmy i pozyskanie dla niej inwestora strategicznego, i to będzie celem lobbingu zielonych władz miejskich. Miasto straciło już dostatecznie dużo przemysłu (np. Polon, Zefam) by pozwolić sobie na takie zaniedbania.

Globalni inwestorzy

Miasto musi walczyć o globalnych inwestorów- koncerny informatyczne i elektroniczne. Miasto musi zrzec się od tych firm podatków na wiele lat. Zakładamy że Zielona Góra powinna mieć co najmniej 3-4 centra programistyczne dużych firm. Miasto musi też wspierać produkcję nowych kadr programistów na tutejszych uczelniach wyższych. Do tych wszystkich sektorów nie jest wymagana wielka powierzchnia. Na terenie miasta muszą za to powstać kompleksy biur i laboratoriów oraz instytuty badawcze.

Sądzimy że uzupełnieniem oferty miejsc pracy mogą być call-centers, centra finansowo- księgowe obsługujące duże koncerny etc. Przy obecnym deficycie powierzchni miasto ma ograniczone możliwości pozyskania branż terenochłonnych. Z uwagi na dopiero się rozpoczynające procesy globalizacji wejście w takie branże typowo produkcyjne nie jest nawet zalecane.

Mikroprzedsiębiorczość

Chcemy uruchomić ogromne zasoby tzw. ”kapitału uśpionego” jakie drzemią w tym mieście. Ferdynand de Soto, peruwiański ekonomista tak określa kapitał który nie pracuje. Takim kapitałem są np. zasoby mieszkaniowe Zielonej Góry. Są one komunalne, więc mieszkańcy nie mogą nimi obracać, nie mogą ich zastawić by uzyskać kredyt.

Zakładamy całkowite pozbycie się przez miasto wszelkich budynków i lokali, całkowitą likwidację miejskiego „śmietnika na nieruchomości” (jak określił miejski zarząd budynków jeden z lewicowych polityków) który w istocie jest wielka zamrażarką kapitału tutejszych mieszkańców. Uwolnimy go, mieszkańcy będą go mogli uzyskać nawet za ułamek kosztów, byle tylko skończyć z gospodarką socjalizmu i jej marnotrawstwem, byle tylko umożliwić im „uwolnienie” tego kapitału. Zakładamy likwidację ZGKiM w ciągu dwóch lat od objęcia rządów. Jeżeli pozostaną jakieś komunalne lokale, wzorem Ostrowa ich zarząd zostanie przekształcony w spółkę i wystawiony na Centralnej Tabeli Ofert.

Z ubocza do centrum

Zielona Góra jest dziś na uboczu szlaków transportowych. Już w latach 30-tych XX wieku dawna Reichstrasse 5 z Berlina do Wrocławia przez nasze miasto została zastąpiona autostradą przebiegającą 50 km bardziej na południe. Jedyny ważniejszy szlak transportowy, trasa kolejowa Berlin- Kraków, w latach 90-tych XX wieku ominął Zieloną Górę. Pociągi dalekobieżne już od dekady nie kursują na trasie Wrocław- Szczecin przez Zieloną Górę, jeżdżąc przez Żary i Żagań. Nie ma też niemal żadnego kolejowego ruchu tranzytowego do RFN. Zielona Góra wypadła z sieci globalnych połączeń, także na wskutek niezwykłego lenistwa władz miasta, braku jakiegokolwiek lobbingu, dalekowzroczności polityki kończącej się na granica miasta.

Obalić monopole

Za kluczowe uważamy zaangażowanie się w obalenie szkodliwego dla miasta monopolu PKP. Miasto musi lobować we władzach samorządowych o rozpisywanie przetargów na wykonywanie usług przewozowych na liniach kolejowych, musi tępić korupcyjne praktyki przekazywania dotacji bez rozpisywania przetargu. Miasto musi zabiegać u innych przewoźników kolejowych- np. niemieckich, o otwarcie połączeń kolejowych do Zielonej Góry. Rynek pociągów międzynarodowych jest uwolniony dla konkurencji od 2010 roku.

Miasto musi walczyć o poprawę stanu infrastruktury kolejowej poprzez lobbing w sejmie. Dziś ruch na zdewastowanej linii Wrocław- Szczecin przez Zieloną Górę nie istnieje, zamarł, a pociągi kursują inną trasą przez Poznań, która wielokrotnie była modernizowana. Kolej dalekobieżna z Zielonej Góry istnieje jedynie częściowo w relacji do Poznania, choć też niemalże nic tu nie kursuje- np. pomiędzy 16-tą a 21.24 brak jest jakichkolwiek połączeń (dane z listopada 2008). Jest to efekt braku konkurencji na lubuskich torach, i korupcyjnych praktyk Urzędu Marszałkowskiego. Władze miasta muszą nazwać te praktyki po imieniu i pokazać, jacy politycy ponoszą winę za marginalizację naszego miasta.

Kolej dalekobieżna

Priorytetem lobbingu zielonych władz miasta jest modernizacja „Odrzanki”, przywrócenie pociągów Wrocław- Berlin przez Zieloną Górę oraz ożywienie połączenia kolejowego z Łodzi przez Kalisz, Ostrów Wielkopolski, Leszno, Zieloną Górę do Berlina. W dalszej perspektywie powinny powrócić dalekobieżne połączenia Szczecin- Jelenia Góra przez nasze miasto. Budowa tej obwodnicy powróci na „krótką listę” realizowanych projektów (dziś jej realizacja jest zagrożona).

Miasto musi także walczyć o remont linii kolejowej Czerwieńsk- Guben, która w przeszłości była ważnym korytarzem transportowym regionu. Muszą powrócić pociągi Cottbus- Zielona Góra- Poznań dojeżdżające z Poznania do Zielonej Góry i zmieniające tu bieg po zbudowaniu kolejowej obwodnicy Czerwieńska. Planujemy także lobbing za wprowadzeniem bezpośrednich pociągów pospiesznych (realizowanych autobusami szynowymi) ze Zgorzelca przez Żary, Zieloną Górę do Poznania. Podobne szybkie połączenia dalekobieżne mogą łączyć Zieloną Górę z Jelenią Górą oraz Rep. Czeską. Planujemy że miasto będzie lobowało za reaktywacją równoległej do S3 trasy kolejowej ze Szczecina przez Stargard, Pyrzyce, Myślibórz, Gorzów, Międzyrzecz, Zbąszynek, Sulechów, Zieloną Górę, Głogów, Lubin, Legnicę, Marciszów do Czech.


Kolej regionalna

Czasy kiedy Zielona Góra była węzłem kolejowym, odeszły do przeszłości już w połowie lat 90-tych. Chcemy obalenia monopolu PKP, dzięki czemu pojawią się wystarczające środki by pociągi- szynobusy pomiędzy Żarami a Zieloną Górą będą mogły kursować co 60 minut. Władze miasta we współpracy z władzami samorządowymi muszą zmusić PKP Polskie Linie Kolejowe do podjęcia remontu tej linii i znacznego podniesienia prędkości.

Chcemy powrotu bezpośrednich połączeń kolejowych z Zielonej Góry do Lubska, Gubina, Kożuchowa, Wolsztyna (przez Nową Sól jak i przez Sulechów), Świebodzina, Żagania przez Bieniów (a nie przez Żary). Miasto musi włączyć się w walkę o ożywienie tych połączeń. Dobrze funkcjonująca kolej zamieni ościenne miasta w satelity Zielonej Góry, ich mieszkańcy będą masowo codziennie dojeżdżać do pracy.

Szybka Kolej Miejska

Dlategoteż miasto doprowadzi do powstania Szybkiej Kolei Miejskiej Trójmiasta Lubuskiego, która wykorzysta niewielkie pojazdy, np. autobusy szynowe, i najrzadziej co 30 minut połączy Sulechów z Nową Solą przez Zieloną Górę. Ożywiony zostanie Dworzec Południowy w Zielonej Górze, pociągi znów pojadą linią Kolei Szprotawskiej. Obecny dworzec jest położony na przedmieściach miasta, z dala od skupisk ludzkich. Pociągi miejskie kursujące na Kolei Szprotawskiej zatrzymają się na wiadukcie ponad ul. Wojska Polskiego), pod mostem przy ul. Łużyckiej oraz na ul. Ogrodowej. Być może powstanie bocznica prowadząca na os. Pomorskie i pociągi miejskie połączą to osiedle z centrum miasta (przystanek na bocznicy naprzeciw dworca PKS) i z osiedlami na zachodzie miasta. W dalekiej przyszłości możliwa jest odbudowa linii do Jędrzychowa oraz do Polskiej Wełny, gdzie lewicowe władze miejskie jeszcze w 2008 roku zaasfaltowały torowisko w ulicy Kraszewskiego.

Sieć drogowa

Drogi wokół Zielonej Góry są budowane w sposób niebezpieczny. Nowa obwodnica Nowej Soli już w ciągu kilku dni po otwarciu zebrała żniwo kilku ofiar śmiertelnych. Zieloni będą lobbowali za poprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego na drogach wokół miasta, za przebudową dróg krajowych przebiegających przez miasto tak by bezpieczeństwo ruchu drogowego było priorytetem. Chcemy przebudowy drogi S3 do standardu drogi dwujezdniowej, bez skrzyżowań jednopoziomowych z innymi drogami. Droga ta powinna być płatna dla samochodów ciężarowych (myto elektroniczne wzorowane na RFN i Czechach), a w dalszej perspektywie- płatna także dla aut osobowych. Władze nie powinny dotować szkodliwej dla środowiska motoryzacji indywidualnej. Kierowcy powinni pokrywać swoje koszty.

Kierunek Berlin

Priorytetem jest modernizacja i odpowiednie oznakowanie drogi do Berlina, tak by możliwe było znalezienie przez podróżnych z Niemiec tej dawnej głównej trasy naszego miasta- oznaczonej ongiś jako Reichstrasse nr 5. Dziś może być ona alternatywą dla autostrady A18, tymczasem nie jest oznaczona jako droga prowadząca do Berlina, podaje się co najwyżej kierunek na Świecko, które jest nieznane dla mieszkańców Niemiec. Podobnie inaczej powinna być oznaczona trasa z Zielonej Góry do Cottbus. Po stronie niemieckiej można znaleźć kierunkowskazy na polskie miasta, po stronie polskiej, na przykład w Zielonej Górze, nigdzie nie uświadczymy kierunkowskazów z napisami: „Cottbus”, „Frankfurt an der Oder” czy „Berlin”, mimo że są to największe miasta na zachód od naszego. Niektóre- podobno nawet partnerskie…

Domknięcie ringu

Powstanie południowa obwodnica Zielonej Góry- obiecujemy lobbowanie o taką inwestycję. Świdnica zyska obwodnicę wyprowadzającą ruch z centrum miejscowości, potem wykorzystana zostanie i zmodernizowana droga przez Ochlę (kolejna obwodnica) i Raculę (budowa planowanych dróg obwodowych Drzonkowa i Raculi). W ten sposób domknięty zostanie ring wokół miasta.

Ścieżki rowerowe wokół miasta

Miasto Zielona Góra powinno lobować o powstanie podmiejskich ścieżek rowerowych wzdłuż drogi do Guben (połączenie z siecią niemiecką, ścieżka może być wyznaczona duktami leśnymi), a szczególnie nad jezioro Dąbie, oraz do Ochli, Wilkanowa, Świdnicy, Czerwieńska, Zawady oraz Cigacic i Sulechowa (na kilku odcinkach pomiędzy Zawadą a Cigacicami możliwe jest wykorzystanie resztek dawnego przebiegu szosy, dziś zarastającego). Możliwe są ścieżki rowerowe z Zielonej Góry do Nowego Kisielina, Otynia i Nowej Soli, Raculi i Drzonkowa. Wiele z tych ścieżek może zostać zbudowana z szutru lub materiału powstałego ze ścierania warstw asfaltu wzdłuż obecnych dróg krajowych. Wystarczy zebrać warstwę darniny, utwardzić podłoże, użyć odpowiednich materiałów do budowy ścieżek.

Port lotniczy

Wszystkie problemy naszego portu lotniczego są wynikiem jego formy własności. Zieloni członkowie rady miejskiej i władz miasta będą zabiegać o prywatyzację tego portu lotniczego i pozyskanie odpowiedniego inwestora strategicznego. Miasto nie powinno stale dopłacać do przewozów lotniczych, wg praktyki gospodarczej dopłaca się jedynie przez określony czas do nowych tras. Tylko w nielicznych przypadkach dopłaca się do tras lotniczych mających znaczenie społeczne.

W tej chwili pociąg Eurocity pokonuje trasę Warszawa- Świebodzin w 4 godz. 30 minut. Czas przelotu wraz z odprawą i dotarciem do portu lotniczego wynosi 2 godziny 25 minut. Wątpliwe jest by dopłaty były najpilniejszym wydatniem tego województwa, zresztą ich suma dawno przekroczyła nakłady jakie wystarczyłyby na dostosowanie portu do przyjmowania większych, rentownych samolotów tanich linii. Samoloty ponadto nie są energetycznie wydajnym środkiem transportu.

Zielony transport

Celem polityki Zielonych jest przede wszystkim uspokojenie ruchu drogowego, i wyprowadzenie ruchu tranzytowego z centrów miast, a w dalszej perspektywie także ruchu tranzytowego między osiedlami, który w najbardziej postępowych miastach Europy wypchnięto z centrów miast

2 komentarze:

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?