piątek, 2 stycznia 2009

Aspe wygrało konkurs na organizację Winobrania. Czegóż oczekiwać?

Nie sądzę że ktoś inny niż Aspe mógł wygrać. Cały przetarg powinien być rozbity na mniejsze transze, tak by była większa konkurencja i więcej firm mogło startować. Kto inny organizuje jarmark staroci, kto inny część jarmarkowo-ciuchową, kto inny występy muzyczne dla starszych ludzi, kto inny dla młodszych. Za 100 tys. można mieć festiwal muzyczny o ogólnopolskiej renomie, tu za 500 tys. nie ma nawet imprezy o lokalnym charakterze.

To festyn rangi powiatowej dla starszych wiekiem. W tym roku w samo winobranie słyszałem pod BWA, jak młodzi ludzie, np. mająca jakieś 17 wiosen M., siedzieli i narzekali że kompletnie, zupełnie nic się nie dzieje. Bo nie działo się absolutnie nic, chyba że "kolorowe jarmarki" i festyn dla osób z pokolenia 40-50. Część niby dla młodych byla tragicznym nieporozumieniem, na tą scenę koło Palmiarni niemal nikt nawet nie przychodził- sam zresztą zajrzałem tam ze dwa razy i było kilka osób.

Żal wyrzucać miejskie (już zresztą prywatne) pieniądze. Niech ci ludzie lepiej nic dla młodych nie robią- szkoda ich wysiłków. Niech schowają sobie tą kasę jako prezent od Kubickiego prosto do kieszeni zamiast ją trwonić na imprezy na podobnym poziomie na które nawet ludzie z pobliskiego osiedla nie zaglądają. Od tych ludzi nic nie oczekuję. W latach ubiegłych pokazali co potrafią, szkoda więc słów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?