sobota, 27 grudnia 2008

Dobry nazista P.?

Niejaki P., nazista ze swastyką wytatuowaną na sercu, nie żyje. Mój kumpel widział go jak zaszywał się w swoim mieszkaniu z ogromną ilością redbulli czy czegoś podobnego. Podobno owe drinki energetyzujące kupił w promocji. Tydzień później nie żył- w oficjalnej wersji popełnił samobójstwo. Ojciec podobno wygonił go od siebie z mieszkania, a on mieszkał z nim i nie miał gdzie pójść.

P. był podobno neonazistą, ale wg słów mojego kumpla, takim dobrym neonazistą. Nie lubił tutejszych zielonogórskich neonazistów, chyba nie podobało mu się że biją nastolatków za ”niesłowiańską” fryzurę czy strój. Oburzało go, że biją oni dzieci, starszych nastolatków. Podobno nawet zwichnął sobie nogę kopiąc jednego z nich, przynajmniej tak to objaśniał. Przesiadywał często w miejscach gdzie spotykali się młodzi. Mi dał nawet swój numer, mówiąc że gdy ktoś mnie zaatakuje, mam dzwonić do niego. Chyba chciał robić za rodzaj niby-Antify?

Jego zagadki nie udało mi się rozwiązać. P. odszedł, nie żyje. Rozmawiałem z nim kilka, kilkanaście razy. A tu- proszę, podobno się powiesił. Komentując ową opowieść, odpowiedziałem przyjacielowi, że świat jest bardzo kolorowy, nie tylko czarny czy biały, brunatny czy nie, ba, jest całą paletą barw, różnych dziwnych stanów pośrednich. Nie znam może całej spawy, ale poznałem tylko dobroduszną stronę P., dobrego nazisty ze swastyką na sercu, może nawróconego na inne ideologie, może nie. Nie dowiem się tego nigdy.

1 komentarz:

  1. A co Ty wiesz o Prężnym??

    Czemu nie wymawiasz jego imienia??

    Znałem go parę lat. Mimo tego iż był neonazistą to nie krzyczał za ludźmi, nie ganiał ludzi z dredami, nie szukał żydów. Był na prawdę dobrym człowiekiem.

    OdpowiedzUsuń

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?