poniedziałek, 17 listopada 2008

Zielona Góra bez komunikacji nocnej

Mam sporo obaw o przyszłość Zielonej Góry jako ośrodka akademickiego. Niestety, oprócz innych problemów jakie ma tutejsza uczelnia, należy dodać problem otoczenia uczelni- tej infrastruktury która ją otacza. Jesteśmy bodaj jedynym miastem uniwersyteckim w Polsce bez komunikacji nocnej. Podupada kultura klubowa, dla wielu nieodłączna przecież część życia studenckiego. Co jest nie tak i czy uda się nam to naprawić?

W Zielonej Górze mało się dzieje kulturalnie dla młodych ludzi. Chyba tutejsi menadżerowie klubów po prostu są leniwi. W innych miastach kraju normą są cykliczne imprezy klubowe, u nas ich nieco brak. Poza tym nie wiedzieć czemu w Zielonej Górze za często serwuje się muzyczny misz-masz, podczas gdy w innych miastach normą są cotygodniowe imprezy oddzielnie albo dla fanów rocka, albo dla fanów reggae, albo dla fanów metalu czy house’u.

Po imprezie, zwykle późną nocą, chciałoby się czymś wrócić do domu. Dobry student kończy imprezę o 1-szej w nocy, a tutaj mamy do dyspozycji tylko taksówki. Zielona Góra to jedyne chyba miasto uniwersyteckie w kraju, gdzie student autobusem nocnym nie pojedzie. Kiedyś nawet były, ale jako że kursowały tylko w jednym kierunku (dziwną, niepraktyczną trasą), to popularne nigdy nie były…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?