poniedziałek, 27 października 2008

Pomordują nieco zwierząt...

Gazeta Wyborcza dodatek zielonogórski donosi o planowanym strzelaniu do dzików w mieście. To jakiś skandal że ci ludzie chcą strzelać do tych zwierząt. Rozumiem ogrodzić las, jeśli są miejsca gdzie dziki naprawdę przeszkadzają. Ale strzelać? W Anglii już jest to nielegalne, "myśliwi" odpowiadają za zabicie zwierzęcia.

Czemu jak ktoś zabije psa, to dostaje zawiasy, a jak zabije dzika, to nie? Jaka to różnica? Że jedno zwierzę jest pasożytem ludzi i każdy z nich ma wielkie uczucia do nich i wydaje krocie na kosztowne operacje gdy zachorują (mój pies miał 2 razy operację na raka) a inne zwierzęta, też ssaki, to już są gorsze.

Ciekawe co by owi myśliwi powiedzieli gdyby ktoś urządził tak polowanie na nich? Ja dzika w naszych lasach nie widziałem, a mieszkam tu od urodzenia. Sarny, jelenie- tak, dziki nie.

2 komentarze:

  1. Skoro mieszkasz tam od urodzenia i nigdy nie widziałaś dzika, to z Ciebie taka miłośniczka zwierząt jak z koziej dupy trąba. Dzik to nie sarna która pasie się na polu w biały dzień. Grodzenie lasu przed dzikami nic da (przez taki leśny płotek przechodzą jak chcą i kiedy chcą), lasy (młodniki) grodzi się przed jeleniowatymi, nie przed dzikami - ich obecność (dzików) w lesie jest bardzo pożądana, każdy leśnik Ci to powie.
    Tak czy siak - dziecko neo, zanim coś napiszesz, to dotrzyj do źródeł, no chyba że Twoim jedynym celem jest robienie z siebie idiotki - proszę bardzo!
    Ja się ubawiłem...

    OdpowiedzUsuń

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?