wtorek, 9 września 2008

Apel w sprawie komunikacji podmiejskiej- tu powinny kursować busy zamiast autobusów!

Fot. Typowy przystanek poza miastem
Czytam o problemach z podmiejską komunikacją autobusową w Zielonej Górze. O tym jak samorząd Zielonej Góry próbuje wymóc od samorządów ościennych dotowanie tych linii autobusowych. Tymczasem MZK w Zielonej Górze, wnioskując z danych zamieszczonych w publikacji „Komunikacja Miejska w Liczbach” za rok 2006, jest przedsiębiorstwem mającym wysokie koszty. Koszt wozokilometra autobusu był w nim nawet dwukrotnie wyższy niż w innych przedsiębiorstwach na terenie kraju. Trudno znaleźć uzasadnienie dla tych wysokich kosztów- przewoźnik ten wciąż część tras obsługuje 25-letnimi ikarusami i innym dość niemłodym taborem.

Wynajmując MZK Zielona Góra do świadczenia usług na terenie gmin podatnicy możliwe że zapłacą więcej za tą samą liczbę usług przewozowych jak wynajmując tańszych przewoźników. Powinno się przebić ten monopol, nie służy on ani mieszkańcom okolic Zielonej Góry, ani, jak widać z wniosków o dotację, samemu przewoźnikowi.

Obalenie monopolu MZK jest szczególnie ważne np. w przypadku Czerwieńska, który ma bardzo nieliczne połączenia z Zieloną Górą, są wielogodzinne przerwy, podczas gdy autobusy mogłyby kursować co 30 minut. Do Przylepu, wykorzystując np. minibusy, możnaby wprowadzić kursy nawet co 10- 15 minut w centrum Zielonej Góry. Sądzę że do Starego Kisielina, Raculi, Łężycy, Wilkanowa, Świdnicy, Ochli czy Drzonkowa autobusy mogłyby dojeżdżać co 20- 30 minut.
To kwestia znalezienia przewoźnika z busami, z mniej pojemnym taborem, i odpowiednich zapisów w umowie, narzucających określoną liczbę wozokilometrów tygodniowo, albo określoną częstotliwość kursowania. Zapisy takie można podpatrzeć w warunkach do przetargów jakie ogłaszają inne miasta i gminy.

Co zrobić z przebiegiem linii przez miasto Zielona Góra, aby zmniejszyć koszty świadczenia tej części usługi? Miejscowości po obu stronach miasta powinny się porozumieć i wprowadzić np. kursy z Raculi do Przylepu, przecinające całe miasto. Wówczas uniknie się sytuacji, w której na końcówce trasy w Zielonej Górze wiezie się już powietrze. Porozumieć się więc powinny gminy po obu stronach miasta, i być może wspólnie rozpisać przetarg na przewoźnika. Zapisać w nim minimalną ilość kursów na dobę, w dni powszednie, w soboty, w niedziele i święta, jakość taboru (autobusy niskopodłogowe czy inne, maksymalny wiek taboru), zażądać przedłożenia planowanego systemu taryfowego.

Przed gminami stoi możliwość wprowadzenia ich na ścieżkę szybkiego rozwoju. Tylko dobra komunikacja zbiorowa z centrum miasta spowoduje że mieszkańcy Zielonej Góry chętniej będą osiedlali się poza granicami miasta. Obecnie jakość tych usług jest katastrofalna (np. połączenie Zielona Góra- Czerwieńsk, kursujące w soboty wieczór co 2 godziny! Czy połączenie Zielona Góra- Wysokie, z 5 kursami tylko w dni robocze). MZK Zielona Góra Państwa gminy obsługiwał niejako na dokładkę, taborem przeznaczonym do ruchu miejskiego, podczas gdy na wielu liniach powinien był stosować midibusy lub wręcz minibusy z racji niskich potoków pasażerskich.

Jeśli gminy nadal będą dopłacać temu przewoźnikowi do obsługi tak nieprzydatnym i kosztownym taborem linii Zielona Góra- Wysokie, typowej na midi- czy minibusy, to po prostu będzie się wyrzucać pieniądze na wożenie gorącego powietrza, bo pożytek z takiej niedziałającej komunikacji podmiejskiej mają jedynie osoby bez samochodów. Na tej linii mniejszy tabor mógłby kursować co godzinę. Linie mogą nosić podobne numery jak wcześniej, np. linia 132 zamiast 32, by odróżnić się od oferty MZK.

MZK Zielona Góra obsługiwało linie na terenie okolicznych gmin niejako z rozpędu, traktując to zadanie jako działalność poboczną. Wiele gmin wokół dużych polskich miast już lata temu zrezygnowało z wykorzystania przedsiębiorstw komunalnych z sąsiednich miast i znalazło innych oferentów mających lepszy stosunek ceny do jakości. Mogą nasze gminy nie iść tą drogą, i polegać, jak dotychczas, głównie na motoryzacji indywidualnej i utrzymywać jako ozdobę nie stanowiącą żadnej realnej alternatywy dla samochodu, niedziałającą komunikację zbiorową. Niedługo, przy takim podejściu, niemal nikt z niej nie będzie korzystał. Może leiej podjąć wysiłek i rozpocząć epokę konkurencji MZK z innymi przewoźnikami?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?