piątek, 7 marca 2008

Protestują przeciwko wyrębowi lasu rekreacyjnego wokół kąpieliska w Ochli

Fot. Tereny leśne pod wycinkę (ukośne zielone paski na mapie)

Oto co od protestujących otrzymałem:

Witamy, jesteśmy grupą mieszkańców Zielonej Góry (w większości Jędrzychowa,
lecz nie tylko), która powstała, aby zaprotestować przeciwko przekształceniu
terenów rekreacyjnych pomiędzy Jędrzychowem a ul Botaniczną i kąpieliskiem Ochla, w miejsce przeznaczone pod budowę komercyjną (patrz załącznik). Aktualnie
jesteśmy na etapie poszukiwania argumentów i sposobów, które przekonają
głównodowodzących naszego miasta do odrzucenia tej koncepcji.



15 komentarzy:

  1. Witam,

    Jezdze czesto sciezkami rowerowymi w tej czesci Zielonej Gory. To jest bulwerujace, ze niedlugo nic z tych drog nie zostanie! Niedlugo Zielona Gora zamieni sie w blokowisko wiec moze niech nasi wlodaze pomysla rowniez o zmianie nazwy miasta...

    Darek

    OdpowiedzUsuń
  2. Wycinajcie, wycinajcie parki, lasy.......a słowo "zielona" w nazwie miasta bedzie brzmiało ironicnie. Może pomysłodawca przedstawi swoją wizję tego miasta! Musi być ciekawa :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Okropność! Kolejna głupota władz miasta. Szkoda, ze n ie wycinają obbok swoich domów! jedyno co zostało ładnego w "Zielonej" to lasy, których jest coraz mniej. Kolejny raz potwierdza sie prawda, ze nie należy słuchać polityków przed wyborami! Prezydent przed objęciem stanowiska stanowczo sprzeciwiał się wycince lasów, a teraz? Szkoda gadać... Ciekawe czy ktos z władz tewgo miasta przejmuje sie jego mieszkańcasmi

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe kto, ile i za co wziął w łapeczki klejące, może CBA by się tym zainteresowała, w końcu nasza obecna władza wywodzi się SLD, a oni nie mieli czystych rączek

    OdpowiedzUsuń
  5. Metoda małych kroków. Dziś wytnijmy "kawałek" lasu "tylko" przy Ochli. Potem za Ochlą. A po co komu las na Górze Wilkanowskiej?
    Tereny, o których mowa, to przecież rekreacyjny park miejski. W wiosenne i tym bardziej letnie dni na Ochle (i tą dziką i tą betonową) przychodzi bardzo dużo zielonogórzan. Ta część zwana "dziką" tak na prawdę jest obecnie całkiem "ucywilizowana". Można tam się kąpać, zjeść grila. Jest fajnie. Niewiele trzeba, żeby było super. Ktoś to zobaczył i chce mieć to tylko dla siebie. Skoro planowana zabudowa praktycznie sięga brzegów wody.
    Ta mniejsza część lasu przeznaczonego do wycinki to tereny spacerowe dla wielu rodzin, grzybiarzy, ograniczenie chałasu od Botaniczne dla mieszkańców oś. Diamentowego. Oni decydując się na dom w tym właśnie miejscu brali pod uwagę ten walor - las za oknem i izolację od szumu i spalin.
    Rozumiem, że miasto się rozrasta ale niech dzieje się to z głową, pożytkiem dla innych ale nie kosztem innych, już mieszkających. Bo w bliskiej przyszłości ci, którzy teraz zamieszkają w leśnym miejscu, obudzą się w środku osiedla czy przy ruchliwej drodze.

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak miasto chce wyciac las na rozbudowe a nie ma pieniedzy na uzbrojenie terenow na osiedlu kolorowym. Jakas sprzecznosc. Niech sie zajma uzbrajaniem terenow na osiedlu kolorowym i lesnej polanie a nie niszcza nam jedyne kapielisko miejskie z jego spokojnym pieknym lasem. To gdzie my sie bedziemy kapac w basenie ktory obiecal nam prezydent!!!!!!!!!!! W obiecanym nie da rady

    OdpowiedzUsuń
  7. W cieple dni tam wypoczywa masa ludzi. Czy to nad woda czy spacerujac po lesie (a wlasciwie to mozna to nazwac parkiem). Patrzac tak ogolnie to chyba jedyne tego typu sensowe miejsce w miscie gdzie mozna sie wybrac. Ktos musial byc szalony aby zglosic taki plan. No chyba ze duzy kapital za tym stoi wiec wtedy szalenstwo sie moze oplacac. Z drugiej strony jak sie ma mase pieniedzy to chcialoby sie miec dom przy plazy nad jeziorem w srodku miasta.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak nie potrafią rządzić i nie mają żadnych pomysłów jak zrobic cokolwiek oprócz wycinania drzew, to niech patrza jak to robia inni, np w Finlandii istnieje ogromna ilośc osiedli mieszkaniowych, gdzie nie wycina sie ani jednego drzewa, tam nawet poszczególne domy stoja w taki sposób jak im natura pozwala, i to jest dla nich bardzo naturalne i oczywiste. Patrzmy jak inni potrafia szanowac przyrode. Ratujmy drzewa, bo one sie same nie obronią !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. no niezle, i co nic juz nie mozna zrobic? Od kiedy pamietam Ochla byla dla wszystkich, nie wierze, ze teraz powstana tam prywatne domki jakis nadzianych, wplywowych ludkow. Do gazety powinno to trafic !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. No tak, w Zielonej Górze poziom życia się podnosi, ludzie mają wiecej kasy, a wiec i chcą się budować. Niby logiczne. Pytanie czy powinni się budować na zrębie terazniejszych płuc miasta ?? Ja bym wolał wybudować się gdzieś dalej a mieć czym oddychać niż wpadać w niebanalne pułapki cywilizacji. Szkoda że dochodzi do takich nieodpowiedzialnych i głupich decyzji dla przyszłości nas wszyskich, dla przyszłości Zielonej Góry.

    ML

    OdpowiedzUsuń
  11. przy takich decyzja Zielona przestanie byc zielona i zostanie nam tylko góra.
    A taką miejscowosc juz mamy i nie ma czym sie chwalic ! Uczmy sie na bledach !!
    Zostawcie nam Zieloną zieloną !!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Temat wraca jak bumerang.
    Kilka lat temu ktoś miał apetyt na inny las przy Jędrzychowie.
    Z lasem sąsiadował Domaszewicz-ówczesny radny więc załatwił sobie sprawę i las rośnie nadal.
    Teraz jest kilku ignorantów w urzędzie miasta którzy jedyną szansę na rozwój upatrują w pozbyciu się lasów wokół miasta.
    Opinie leśników i przyrodników i nawoływania o klęsce ekologicznej nie chcą słyszeć.

    Dlatego wszyscy powinniśmy patrzeć na ręce urzędnikom zanim doprowadzą miasto i okolice do ruiny ekologicznej.

    W sprawie terenów przy Ochli myślę,że znalazł się majętny deweloper i już wydeptuje ścieżki do urzędu miasta.
    Wkrótce dowiemy się czyj to pomysł .
    Myślę,że ta sprawa nie jest tylko waszą sprawą mieszkańcy Agatowej i Jędrzychowa, ale sprawą wszystkich Zielonogórzan.
    Jeziorka Ochli i lasy NALEŻĄ DO NAS WSZYSTSKICH a nie tylko do urzędników!!
    Dlatego jeśli powstanie protest ja i moi znajomi podpiszemy się pod nim natychmiast.

    Twórzmy razem rzeczywistość a nie ulegajmy rzeczywistości,a będziemy mieć szansę na życie w przyjaznym przyrodniczo dla nas wszystkich miejscu:).

    pozdrawiam

    Joanna Liddane

    OdpowiedzUsuń
  13. A może by tak skorzystać z tego, na co pozwala demokracja i w referendum zadecydować o odwołaniu władz? Po kilkunastu miesiącach rządów wydaje się to być dobrym rozwiązaniem i nacechowanym troską o przyszłość miasta. Kto myśli podobnie? Zaczynamy działać?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Popieram was razem z żoną !!!

    OdpowiedzUsuń

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?