piątek, 14 marca 2008

Festiwalowy upiór powraca?

Dzisiaj słyszałem p. Łatwińskiego oraz jedną z SLD-wskich pań radnych jak się ekscytowali tym że festiwal piosenki radzieckiej (teraz już tylko rosyjskiej) powróci.

A ja się pytam, dla kogo? Gdzie ta publiczność? Kto dziś słucha na co dzień rosyjskiej muzyki? Ja mam dwa-trzy kawałki, a słucham setek artystów. Znam tylko T.a.t.u ("Nas nie dogoniat' czy jakoś tak, czym cały świat te dwie lesbijki podbiły), ale chyba nie o taką piosenkę rosyjską chodzi tym radnym. Obawiam się ze będą reaktywowane upiory z przeszłości.

Jeśli marketingowiec wprowadza nowy produkt na rynek, to najpierw się pyta: Dla kogo jest on kierowany. No właśnie. Kto w Polsce słucha piosenki rosyjskiej jeszcze? Kim mają być słuchacze? Nawet mieszkańcy miasta nie będą zainteresowani, chyba że taką gwiazdą jak Tatu. Poza tym kto to zorganizuje? Jeśli twór pod nazwą Zielonogórski Ośrodek Kultury, to będzie to porażka w stylu Eurydyków. (Tak! w tym mieście jest ośrodek kultury. Nikt o tym nie wie bo oni po prostu nic nie robią poza pobieraniem pensji i opłat za plakaty tak wysokich że większość robiących imprezy w mieście woli plakaty rozlepiać własnoręcznie).

Kto się zna na piosence rosyjskiej? Zaraz podniosą się starsze wiekiem damy i zrobią reaktywację hitów z ich młodości jakie serwuje co lato w zrujnowanym amfiteatrze p. Ronowicz, dziwiąc się potem że nawet mieszkańcy na to nie idą. Mi ten festiwal będzie się kojarzył z kakalinką i tego typu szlagierami bo na współczesnej muzyce rosyjskiej nie zna się to nikt, zresztą tamten kraj nie słynie już dziś z muzyki.

Mnie poza tym boli ze nasze miasto będzie kojarzone z czymś pojmowanym jako wsteczne, a tak się pojmuje dziś muzykę rosyjską, choć może to jest uprzedzenie, jednak dość powszechne. Świat poszedł do przodu, a w Rosji wciąż nie ma demokracji, wciąż nie ma warstwy średniej, i poza kilkoma hitami nic stamtąd się nie wyłania. Może kiedyś to było inaczej, ale to było dawno temu.

Zamiast robić festiwal Piosenki Rosyjskiej, może lepiej zrobić zwykły "Festiwal Piosenki"? I zatrudnić do jego realizacji profesjonalistów zamiast ZOK-u który rozłoży na łopatki nawet najlepiej zapowiadającą się inicjatywę?

Video: A możeby współczesną operę Philippa Glassa z "motywem rosyjskim"?

1 komentarz:

  1. Wiesz Adaś Ty sam jesteś "wsteczny" palant. Nie mam pojęcia dlaczego tak nienawidzisz rosyjskich pieśni.
    Może wyjaśnisz?
    Ja mam kupę argumentów jako obronę.Nawet sądzę, że nasz kraj robi duży, bardzo duży błąd odcinając się od rosyjskiej ekonomiki.
    Dzięki Bogu nie muszę żyć w tym kraju zacofanych "prawie" katolików itd.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?