piątek, 14 marca 2008

Centrum Kultury sp. z o.o.- metoda na reformę siermiężnego ZOK


Czasy kiedy tryumfy święciły siermiężne „Domy Kultury” lub jakieś tam „Ośrodki”, są już dawno démodé. Dziś w miejsce domów kultury, które utrzymują się jeszcze tylko na prowincji, powołano „Centra Kultury i Sztuki”, wykonujące zwykle te same zadania, ale jakże eufemistycznie, jakże marketingowo poprawnie nazwane. Niestety, za nową nazwą nie zawsze idzie nowa forma organizacyjna, choć czasem się to zdarza.

Ciekawym przykładem zastosowania pomysłu komercjalizacji instytucji kultury w mniejszej skali jest miejskie Przedsiębiorstwo Imprez Kulturalnych „Centrum Ostrów” sp. z o.o. w Ostrowie Wielkopolskim, utworzone w 1999 roku. Zostało ono wyposażone przez miasto we wniesiony aportem majątek, aby móc w oparciu o posiadany kapitał prowadzić racjonalne zarządzanie. Jest to przykład nowatorskiej formy organizacyjno-prawnej placówki działającej w sferze usług kulturalnych. Właścicielem spółki jest miasto, które zobligowano ją do realizacji zadań własnych gminy w zakresie kultury, wynikających z art. 7ust.1 pkt. 9 ustawy z dnia 8.03.1990 o samorządzie gminnym. Spółka inicjuje i organizuje dla miasta imprezy kulturalne: festiwale, widowiska, koncerty, spektakle i wystawy.

Jak informuje portal internetowy „Centrum Ostrów” sp. z o.o. (por. http://www.centrum-ostrow.pl/ ), do roku 1994 dofinansowanie do odbywających się w Ostrowie imprez kulturalnych miało charakter typowo uznaniowy, i odbywało się aż do wyczerpania puli środków przyznanych na ten cel. Taki porządek organizacyjny prowadził jednak do wielu konfliktów artystów i frustracji organizatorów imprez, tworząc mocno niekorzystnego klimatu dla wyzwalania nowych inicjatyw. Ten sposób wydatkowania pieniędzy publicznych nie był satysfakcjonujący ani dla władz, ani dla środowiska kultury, o widzach nie wspominając. Miasto wprowadziło więc stały regulamin finansowania imprez i przedsięwzięć w dziedzinie kultury, który aktywizuje zainteresowanych do pozyskania dodatkowych źródeł finansowania przedsięwzięć kulturalnych. Samorząd miejski od momentu wprowadzenia regulaminów przestał być wykonawca usług z zakresu kultury, stając się jedynie mecenasem i sponsorem części kosztów planowanych imprez.

Na usługę kulturalną od 1995 r. podpisywana była umowa miasta z ośrodkiem kultury. Jednak dyrektor Ostrowskiego Centrum Kultury wystąpił z wnioskiem do Zarządu Miasta o zmianę formy organizacyjno-prawnej kierowanej przez niego jednostki, bowiem w jego ocenie stara forma zakładu budżetowego uniemożliwiała mu zarządzanie w sposób nowoczesny, odpowiadający standardami oczekiwaniom odbiorców. Dziś centrum organizuje 4 festiwale, a także przeglądy i spotkania teatralne (takie jak organizowany na zasadzie impresaryjnej ogólnopolski festiwal teatrów niezależnych), oraz organizuje koła amatorskie muzyki, tańca, plastyki itd.

Chyba nigdy nie doczekamy się reformy tutejszego Zielonogórskiego Ośrodka Kultury, o którym mało co słychać. Podobno nie ma pomieszczeń, ale te przecież są- choćby biblioteka, filharmonia, a nawet teatr dysponują w sumie 6-7 zwykle pustymi salami widowiskowymi etc. Dawna hala miejska (dziś mieszcząca teatr) funkcjonowała przed wojną jako wielofunkcyjny kompeks kulturalny, który składa się z kilku sal. Co najmniej dwie są codziennie wolne. Ale nie, ZOK zbudował nie wiadomo po co kolejną własną salę za 2 mln PLN.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?