czwartek, 21 lutego 2008

Szkaradne reklamy niszczą estetykę Starówki i odstraszają turystów.

Ostatnio jechałem rowerem przez centrum naszego miasta, i bardzo się oburzyłem estetyką starówki, która, z tego co mi wiadomo, jest jako cały kompleks wpisana na listę i objęta stosowną ochroną.

Ogólnie rzecz ujmując, chodzi o szyldy , reklamy- w tym mieście panuje w nich jakiś nieopisany chaos. Sporo podróżuję, i szczerze mówiąc niewiele jest miast w tym kraju gdzie panowałby tak dalece posunięty brak estetyki, której przecież efektem jest reklamowa samowolka, i ten harmider kolorów.

Jak czytelnicy być może pamiętają z podróży do Wrocławia,w tamtejszym centrum miasta nawet skrzynki na gaz i prąd są ozdobione metalowymi, „starodawnymi” literami "W". O reklamach i szyldach nawet nie wspomnę- są dopasowane do otoczenia, i chyba jest ich mniej. Podobnie się sprawa miała m.in. w Poznaniu, Toruniu i w Olsztynie.

Warto zaapelować do władz miasta by wzorem innych zabytkowych miast powołały miejskiego konserwatora zabytków, który jako priorytet potraktuje problem estetyki Starego Miasta. Wartobyłoby uświadomić władzom tego miasta że owocem ich wieloletnich zaniedbań jest prowincjonalna, azjatycka estetyka, niegodna miast Europy.

Fot. Na rynku w Toruniu mniej jest reklam niż na rynku w Zielonej Górze (wg wikimedia)

Przez to nie będziemy atrakcyjni dla turystów! W moim odczuciu obecny stan i tragiczny wygląd centrum miasta skutecznie odstrasza nie tylko turystów, ale i inwestorów. Po prostu „słoma wystaje z butów”. To miasto jest w mojej opinii Azją jeśli o tą estetykę idzie. To już nawet nie chodzi o to że brakuje iluminacji, podświetlenia nocą kamienic i ratusza na rynku, typowych atrakcji miast stawiających na turystykę. Nasze centrum jest po prostu oszpecone kiczem niepasujących do otoczenia szyldów! Gdzie indziej szyldy jednak są bardziej dopasowane do otoczenia, a w Zielonej Górze dano sobie z tym spokój.

Z tego co pamiętam, obecnie Zielona Góra nie ma ani plastyka miejskiego, ani nawet bodaj architekta miejskiego. Trzeba jakoś zaradzić tej „pstrokaciźnie” niegodnej tego nawet ładnego, choć nudnego miasta. Także przekonując samych kupców i restauratorów, że poprawa estetyki starówki to przede wszystkim ich interes.


Fot. Rynek we Wrocławiu nocą (wg wikimedia)
wykorzystano fotografię z: U. Reuschling: Schlesien heute in Luftbildern, Leer 1994, S. 17

4 komentarze:

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?