wtorek, 19 lutego 2008

O snowpark- apel z 2006 r.

Apel z 16 listopada 2006:

Nasze miasto niemal nic nie oferuje młodym ludziom. Żyjemy tutaj na zupełnej prowincji, poza cywilizacją typową dla większych miast Polski, i ciężko jest tutaj uprawiać sporty zimowe nawet mimo tego krótkiego przedwojennego stoku narciarskiego. Dziś większość młodych ludzi jeździ już na snowboardach a dla nas nie ma nic. Od kilku lat tutejsza młodzież jeżdżąca na snowboardzie sama sobie buduje małe elementy snowparku: funboxy, quarterpipe'y, małe dropy do skoków. Snowboarderzy jako raili używają poręczy od ławek w parkach- sam tak robię.

Chcemy by w tym mieście powstał porządny snowpark, z railami, skocznią typu bigair albo conajmniej midair, z funboxami i quarterpipe'ami. To nie kosztuje wiele, te przeszkody są wykonywane z ziemi, tylko po prostu trzeba je usypać. Potrzebne sa także metalowe raile (poręcze) po których się jeździ snowboardem. Mój kolega projektuje amatorsko skateparki i snowparki, myślę że przy odrobinie chęci ze strony władz miasta taki legalny snowpark mógłby powstać sposobem gospodarczym jeszcze na ten sezon.

Nie wszystkich bowiem stać by zimę spędzać w górskich kurortach (150- 200 PLN/ dzień), a dojazd w polskie góry z naszego miasta jest fatalny, szczególnie koleją po tej zdezelowanej linii na Wrocław. Wielu snowboarderów z naszego miasta jeszcze nigdy nie jeździło w prawdziwym snowparku. Jesteśmy ofarami zapaści cywilizacyjnej naszego miasta. Snowparki to standard, są już dziś niemal wszędzie, nawet tam gdzie nie ma górek, tylko nie u nas. My cierpimy z tego powodu że nie dość że trudno dotrzeć z tego miasta w góry, to jeszcze nawet nie ma podstawowej infrastruktury sportowej dla snowboardzistów. Nikt nie zauważył że większość młodych ludzi dziś to już nie narciarze, a snowboardziści. Preferencje się zmieniły, ale za tym nie poszła infrastruktura.

Jest nawet miejsce gdzie mógłby powstać mały snowpark: jest to była skocznia narciarska na terenie zapuszczonego parku za campusem A Uniwersytetu Zielonogórskiego. Skocznia ma spadek wystarczający dla wykonywania ewolucji na snowboardach. Konieczne są tam niewielkie prace ziemne- usypanie przeszkód, odtworzenie oświetlenia i zamontowanie raili.


Przykłady urządzeń typowego nowobudowanego polskiego snowparku koło Gdańska:

3 komentarze:

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?