czwartek, 12 kwietnia 2007

Głos w sprawie dr Trojanowskiego z Uniw. Zielonogórskiego

Nie jestem może kompetentną osobą jeśli chodzi o analizy językoznawcze, jednakże chciałbym obronić prawo do prowadzenia zajęć wg czyjegoś pomysłu i prawo do wypowiedzi. W tym wypadku zostało one naruszone- oto wypowiedź jednej osoby była obraźliwa dla innych.
Państwo przecież takie sytuacje dopuszczają i pozwalają im trwać, czego dowodem było ostatnie wystąpienie J. Korwina-Mikke na Państwa alma mater. Także one naruszały cześć innych osób, niekiedy nawet łamały prawo, jednakże z tego co zauważyłem, zareagowałem na nie tylko ja, dość brutalnie przerywając owemu Panu i krzycząc iż jego wystapienie jest skandalem.

O ile J. Korwin-Mikke jest swego rodzaju recydywistą jeśli chodzi o tego typu wypowiedzi, o tyle dr Trojanowski raczej nie wydaje się nim być, przynajmniej media nie donosiły o wcześniejszych jego występkach. Jeśli dr Trojanowski miał już podobne grzechy na swoim koncie, wówczas ja obszedłbym się z nim ostrzej. Jego tekst oceniam jako ekscentryczny, jako rodzaj dziwactwa z którym nie bardzo wiem co począć.

Jeśli następuje przestępstwo, wówczas docieka się jaki był jego cel i co przestępca chciał nim uzyskać. W tym przypadku zbytnio nie wiem. A może wykładowca chciał mieć małą awanturę na nudnych zajęciach i chciał "zaktywizować" ospałych studentów do żywej dyskusji? Doprawdy nie wiem, media o tym nie piszą. Nie sądzę by ktoś wykształcony miał tak skrajną wizję Jezusa Chrystusa albo chciał celowo obrażać chrześcijan. Sądzę że powinno się powołać komisję która dokładnie zbada sprawę, przesłucha świadków i jej opinia będzie dla mnie dość wiążąca.

6 komentarzy:

Ilu mieszkańców mieszka wg ciebie w Zielonej Górze?